Na posiedzeniu rozszerzonego kolegium Federalnej Służby Bezpieczeństwa rosyjski prezydent Dmitrij Miedwiediew dokonał podsumowania działań tej służby w 2011 r. Jak poinformował, FSB (cywilny kontrwywiad) w ubiegłym roku przerwała w Rosji działalność 41 zawodowych funkcjonariuszy obcych wywiadów i zdemaskowała 158 agentów służb informacyjnych innych państw, w tym 26 obywateli rosyjskich. Udaremniła też 94 przestępstwa o charakterze terrorystycznym, w tym 8 aktów terroru.
– Wyniki pracy kontrwywiadowczej FSB w ubiegłym roku dobitnie pokazują, że aktywność zagranicznych służb specjalnych nie spada. (…) w ostatnim czasie interesują się one informacjami o charakterze politycznym. W związku z tym należy sprawnie reagować na możliwe próby wpływania z zewnątrz na procesy społeczno-polityczne w Rosji. – powiedział Miedwiediew.
Warto zauważyć, że podczas niedawnej podróży rosyjskiego ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa do Damaszku, mającej pokazać poparcie Rosji dla syryjskiego prezydenta Baszara al-Asada, ministrowi towarzyszył Michaił Fradkow, szef rosyjskiej Służby Wywiadu Zagranicznego. Wysłanie szefa rosyjskiego wywiadu do Syrii wydaje się potwierdzać, iż kryzysowa sytuacja w tym państwie wiąże się z nasiloną aktywnością na jego terytorium obcych służb specjalnych, wedle wszelkiego prawdopodobieństwa należących do bloku zachodniego i jego państw sojuszniczych. Za dramatycznymi wydarzeniami w Syrii, relacjonowanymi ze zmienną prawdomównością przez media na całym świecie, kryją się zatem operacje specjalne, prowadzone w jego granicach przez zewnętrzne podmioty polityczne.
(Na podst. PAP opracował A.D.)







