Irak: Koalicja daje ISIS wolną drogę ucieczki do Syrii

Od rozpoczęcia operacji wyzwalania Mosulu z różnych źródeł dobiegają niepokojące informacje, dotyczące bierności sił tzw. Koalicji (pod wodzą USA) w zwalczaniu uciekających z miasta kolumn terrorystów tzw. Państwa Islamskiego. Pierwsze doniesienia tego typu napłynęły już w poniedziałek, w kilkanaście godzin po rozpoczęciu operacji – od ochotników z milicji Hashd al-Shaabi, wspierających regularne oddziały irackiej armii; przekazała je agencja prasowa FarsNews. Skarżyli się oni, że pomimo korzystania z wysokiej jakości amerykańskich systemów rozpoznania, samoloty Koalicji nie bombardują uciekających w kierunku Syrii dżihadystów.

Jeszcze tego samego dnia, USA wzmocniło naciski dyplomatyczne na rząd w Bagdadzie, by wycofali wspomniane oddziały milicji z operacji mosulskiej. Jednak premier al-Abadi, będący jednocześnie głównodowodzącym irackich sił zbrojnych, nie ugiął się i nie zmienił wydanych wcześniej rozkazów.

Następnego dnia szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow zadeklarował, że Rosja jest świadoma sytuacji, zdając sobie sprawę, że Mosul nie jest całkowicie okrążony i odcięty. Odnosząc się do ryzyka przejścia terrorystów ISIS na terytorium Syrii, minister wypowiedział znamienne słowa: – Będziemy na bieżąco dokonywać oceny sytuacji i podejmować decyzje natury politycznej jak i militarnej, jeśli tak by się stało […] Mam nadzieję, że koalicja pod wodzą USA, biorąca udział w operacji wyzwalania Mosulu, weźmie to pod uwagę.

W takiej sytuacji, ciężar walk z uciekającymi terrorystami ISIS wzięły na siebie irackie siły powietrzne. Na nagraniu z 18-go października widać, że sami dokonali bombardowań – ryzykując przy tym wiele, gdyż przeciwko terrorystom uzbrojonym w wyrzutnie ziemia-powietrze (w większości amerykańskiej produkcji…) mogli wykorzystać tylko własne helikoptery, przelatujące na niewielkiej wysokości, a także z dużo mniejszą prędkością niż nowoczesne samoloty odrzutowe.

Natomiast po drugiej stronie granicy, w okolicach syryjskiej enklawy Deir Ezzor, lotnictwo rosyjskie i syryjskie zintensyfikowało swe naloty na pozycje ISIS; trwały one nadal w godzinach nocnych. Uderzono także w samym mieście, na zajętą przez terrorystów dzielnicę Al-Hawiqah – niszcząc im jeden czołg, opancerzony buldożer oraz trzy wozy bojowe. Równocześnie dokonano także nalotów na okupowane przez ISIS pola naftowe w Al-Sha’er.

(na podst. Al-Masdar News, FarsNews, Press TV oprac. M.M.)

samolot koalicji

2 komentarze

Leave a Reply