W przemówieniu wygłoszonym tydzień po śmierci dowódcy polowego zbrojnego ramienia Hezbollahu, Hatema Hamade, który zginął podczas walk o Aleppo, szejk Hassan Nasrallah podkreślił, że siły Hezbollahu pozostaną w Syrii aż do osiągnięcia pełnego zwycięstwa.
Nasza decyzja o zaangażowaniu się w Syrii była poprzedzona dokładną obserwacją i analizą rozwoju sytuacji w regionie, od Tunezji aż po Syrię. Czas pokazał, że bitwa o Syrię ma na celu egzystencjalne zmiany w politycznej mapie regionu – podkreślił duchowy przywódca Hezbollahu.
„Będziemy brali udział w tej bitwie aż do jej końca, jesteśmy dumni ze swych męczenników którzy polegli w Syrii, a ktokolwiek liczy na nasze zmęczenie, srodze się zawiedzie” – dodał.
Hassan Nasrallah jednoznacznie negatywnie określił rolę Arabii Saudyjskiej i Turcji, podsycających konflikt i chcących dekonstrukcji państwowości Syrii.
(Na podst. PressTV)








