Europa: Niebezpieczna samowola lotnictwa USA

Co jakiś czas w prozachodnich mediach podnoszą się słuszne głosy oburzenia na temat lotów wykonywanych przez lotnictwo wojskowe Federacji Rosyjskiej, które m.in. nad Bałtykiem prowadzone są bez włączonych transponderów i łączności umożliwiających identyfikację ruchu lotniczego dla pilotów i kontrolerów cywilnych, grożąc kolizją w powietrzu. Jak się okazuje, identyczne praktyki nad Europą prowadzi także lotnictwo amerykańskie.

15 października na wschód od Odessy, lecąc znad Morza Czarnego, nagle ujawnił się, włączając transponder, bezzałogowy dron zwiadowczy RQ-4B „Global Hawk”. Po zatoczeniu kręgu nad południową Ukrainą, skierował się w stronę Sycylii, wlatując w przestrzeń powietrzną Mołdowy, a następnie Bułgarii.

W kwietniu 2015 roku o lotach tego typu przeprowadzanych przez US Air Force nad Ukrainą i całą Europą Wschodnią informowała strona rosyjska. Nie wiadomo, co sprawiło, że 15 października dron USAF nagle włączył transponder, ujawniając swoją pozycję.

(Na podst. http://www.altair.com.pl/news/view?news_id=20662 oprac. M.P.)

Komentarz Redakcji: Podobne praktyki ze strony Rosjan od razu doczekały się (słusznej) krytyki ze strony mediów – tymczasem o incydencie dowodzącym ponad wszelką wątpliwość identycznych metod stosowanych przez Amerykanów napisały wyłącznie branżowe portale lotnicze.

0552

Leave a Reply