Po podliczeniu częściowych wyników wyborów prezydenckich, krótko po godzinie 8 czasu polskiego, stało się jasne, że Donald J. Trump zwyciężył w kluczowych stanach, w tym na Florydzie, zdobywając ponad 270 wymaganych głosów elektoralnych.
Co znamienne, już w trakcie liczenia głosów sztab Partii Demokratycznej opustoszał, a Hillary Clinton nie przemówiła do swoich zwolenników. Media głównego nurtu, które jeszcze wczoraj twierdziły, że sondaże nie dają Trumpowi szans, zaczęły wieszczyć „apokalipsę na giełdach” i „wzrost ceny złota”.
(Na podst. CNN.com)









Jeden komentarz