Péter Szijjártó, węgierski minister spraw zagranicznych, oświadczył w poniedziałek, że jego kraj nie chce mieć nic wspólnego z „żałosną histerią, która przetoczyła się przez europejskie elity” w reakcji na wynik wyborów prezydenckich w USA. Rozmawiając z dziennikarzami po poniedziałkowym spotkaniu unijnych ministrów spraw zagranicznych i obrony, Szijjártó stwierdził, że dla węgierskiego rządu zwycięstwo Donalda Trumpa jest „dobrą informacją”.
Węgierski minister dodał również, że celowo nie pojawił się na nieformalnym, niedzielnym spotkaniu unijnych szefów dyplomacji, na którym omawiano konsekwencje wyborów prezydenckich w USA. Péter Szijjártó jest bowiem zdania, że decyzja Amerykanów musi być respektowana nawet jeśli nie jest ona zgodna z oczekiwaniami europejskich elit i mediów. Jak powiedział szef węgierskiego MSZ – „Dziwny jest liberalno-demokratyczny pogląd, który głosi, że tak długo, jak długo ludzie głosują w sposób sprzyjający elitom, tak długo demokracja działa dobrze. Gdy jednak decyzje zapadają wbrew woli elit od razu zwołuje się posiedzenia kryzysowe„.
Wybór Trumpa został także określony przez niego jako „jednoznacznie dobra wiadomość dla świata”, ponieważ poglądy prezydenta-elekta na „eksport demokracji” przez USA są korzystne dla całego świata, a eksport demokratycznych wartości spowodował już w przeszłości wiele kłopotów.
(na podst. dailynewshungary.com oprac. BWP)









Jeden komentarz