Amerykański senator i były kandydat na prezydenta John McCain, znany z tego, że jego wizytom w Bogu ducha winnych krajach towarzyszą wybuchające wojny i interwencje zbrojne USA (Libia, Syria, Ukraina), sformułował ostrzeżenie pod adresem prezydenta-elekta Donalda Trumpa.
– Władimir Putin powiedział ostatnio, że chciałby poprawić relacje ze Stanami Zjednoczonymi. Powinniśmy dawać tego rodzaju oświadczeniom taką samą wiarę, jak każdym innym wygłaszanym przez byłego agenta KGB, który pogrążył swój kraj w tyranii, mordował swoich oponentów politycznych, najechał swoich sąsiadów, groził sojusznikom Ameryki i próbował zaszkodzić wyborom w USA. (…). Ostatnia próba resetu relacji z Rosją podjęta przez administrację Obamy zakończyła się inwazją Putina na Ukrainę i interwencją wojskową na Bliskim Wschodzie. (…). Ceną kolejnego resetu byłby co najmniej współudział w rzezi Syryjczyków, dokonywanej przez Putina i Asada. – napisał McCain.
Dziennik „Washington Post” określił słowa McCaina jako „strzały ostrzegawcze” oddane do programu polityki zagranicznej Trumpa.
(Na podstawie kresy.pl opracował A.D.)








