19 listopada w Limie, podczas szczytu Wspólnoty Gospodarczej Azji i Pacyfiku (APEC), Rodrigo Duterte po raz pierwszy spotkał się z Władimirem Putinem, którego wcześniej określił jako swego idola i bohatera.
Putin pogratulował filipińskiemu prezydentowi sukcesu wyborczego odniesionego 9 maja, podkreślając, że w Rosji data ta świętowana jest jako wielka uroczystość państwowa – Dzień Zwycięstwa.
Duterte mówił, że jego kraj zawsze chciał stać się częścią świata zachodniego, „ale teraz państwa Zachodu próbują atakować i zastraszać mniejsze kraje. (…). Zaczynają wojny, które same boją się prowadzić.” Jak stwierdził, efektem takiej „niszczycielskiej polityki” były wojny w Korei, Wietnamie, Afganistanie i Iraku.
(Na podstawie RusVesna.su opracował A.D.)








