Wściekłość reprezentantów tworu syjonistycznego wywołała wypowiedź ambasadora Ekwadoru przy władzach ONZ, wygłoszona podczas obrad Zgromadzenia Ogólnego.
– Odrzucamy z całą stanowczością prześladowania i ludobójstwo jakiego wyznawcy nazizmu dopuścili się w przeszłości na Żydach. Ale nie pamiętam niczego, co bardziej przypominałoby je we współczesnej historii, niż wysiedlanie, prześladowanie i ludobójstwo, jakiego imperializm i syjonizm dopuszczają się wobec Palestyńczyków. – stwierdził Horacio Sevilla Borja.
Ambasador Ekwadoru przypomniał o Międzynarodowym Dniu Solidarności z Palestyńczykami, obchodzonym 29 listopada.
Co ciekawe, gazeta „Times of Israel” zidentyfikowała użyte przez niego porównanie jako cytat z przemówienia zmarłego niedawno Fidela Castro, wygłoszonego w siedzibie ONZ w 1979 r.
„Danny” Danon, ambasador tworu syjonistycznego przy władzach ONZ, natychmiast wysłał list do sekretarza generalnego tej organizacji, w którym oskarżył ekwadorskiego dyplomatę o antysemityzm i zażądał potępienia jego słów.
Oburzenie syjonistów jest bezpodstawne, ponieważ już w 1975 r. Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło uchwałę potępiającą syjonizm jako ideologię rasistowską.
W 2014 r. Ekwador rządzony przez Rafaela Correę odwołał swojego ambasadora z Tel Awiwu po tym, jak armia tworu syjonistycznego rozpoczęła inwazję na Strefę Gazy.
(Na podstawie rp.pl opracował A.D.)









2 komentarze