Francja: „Nie” dla UE i NATO, „tak” dla Krymu w Rosji

3 stycznia Marine Le Pen, kandydatka Frontu Narodowego w tegorocznych wyborach prezydenckich we Francji, wyraziła opinię, iż aneksja Krymu dokonana przez Rosję w 2014 r. nie była naruszeniem prawa.

„Absolutnie nie uważam, że miała miejsce nielegalna aneksja. Odbyło się referendum, mieszkańcy Krymu życzyli sobie przyłączenia na powrót do Rosji.” – powiedziała Le Pen w wywiadzie radiowo-telewizyjnym. „Nie widzę powodu, by podważać to referendum.” – podsumowała, stwierdzając, że Krym jest teraz integralną częścią Rosji.

Le Pen zakwestionowała też zasadność istnienia NATO po rozpadzie ZSRR. Zadeklarowała, iż w przypadku wygranej w wyborach prezydenckich, które odbędą się wiosną, wyprowadzi Francję z „co najmniej zintegrowanych struktur dowodzenia” sojuszu.

Le Pen powtórzyła obietnicę zorganizowania w ciągu pół roku od objęcia władzy referendum w sprawie dalszego członkostwa Francji w Unii Europejskiej, wysuwając postulat „odzyskania przez Francję suwerenności”. Opowiedziała się również za przywróceniem franka jako waluty narodowej i zaostrzeniem zasad przyznawania azylu we Francji.

Wieczorem tego samego dnia oświadczenie w sprawie wywiadu Le Pen wydało Ministerstwo Spraw Zagranicznych w Kijowie, grożąc przewodniczącej Frontu Narodowego, że takie wypowiedzi „z całą pewnością będą miały następstwa, jak to było w przypadku francuskich polityków, którym wydano zakaz wjazdu na Ukrainę”. Kijowskie MSZ pouczyło też Francuzów, jak mają głosować w nadchodzących wyborach prezydenckich: „Ukraina liczy, że społeczeństwo francuskie należycie oceni tę nieodpowiedzialną retorykę jednej z pretendentek na najwyższe stanowisko we Francji.”

(Na podstawie PAP)

Leave a Reply