USA: No, gdzie ci „rosyjscy hakerzy”?

Na koniec 2016 r. Donald Trump odniósł się do twierdzeń administracji Baracka Obamy, że do jego zwycięstwa wyborczego doprowadzili „rosyjscy hakerzy”.

Chcę, żeby byli pewni, bo to jest poważne oskarżenie, więc chcę żeby mieli pewność. A jeśli popatrzeć na sprawę broni masowego rażenia [aluzja do agresji USA na Irak w 2003 r.] – to była katastrofa, byli w błędzie. Więc chcę, żeby byli pewni. Bo jeśli nie wiedzą, to jest nieuczciwe. Wiem trochę o hakerstwie, jest to bardzo trudna sprawa do udowodnienia. – powiedział dziennikarzom prezydent-elekt. Zapowiedział również rychłe spotkanie z szefami służb wywiadowczych.

2 stycznia w wywiadzie dla telewizji Fox News do teorii o „rosyjskich hakerach” odniósł się również rzecznik prasowy Trumpa, Sean Spicer. Jak powiedział, „nie ma żadnych dowodów na to, że oni faktycznie wpływali na wybory”.

(Na podstawie prawica.net i kresy.pl)

 

Leave a Reply