Janusz Korwin-Mikke, lubiący pozować na „konserwatystę”, a sporadycznie nawet na „katolika”, zasugerował, że papież jest inkarnacją diabła.
(…) wczoraj po raz pierwszy obejrzałem w Sieci przez dłuższą chwilę JŚw. Franciszka I. Moim zdaniem to wcielenie Lucyfera; ten wzrok! Czasem ciarki przechodzą. Zawsze bałem się oo. Jezuitów… Warto spytać dzięki jakim piekielnym sztuczkom usunął On z Tronu JŚw. Benedykta XVI?!? – napisał polityk 6 stycznia.
Na pytanie jednego z internautów, czy pisze to na serio, Korwin-Mikke oznajmił, że w jego ocenie Ojciec Święty jest wcieleniem zła gorszego od diabła, mianowicie „socjalizmu”.
Serio? Oczywiście, że nie. (…). Franciszek I jest czymś znacznie gorszym, niż Księciem Piekieł: jest socjalistą. Jak to był napisał śp. Jan Wolfgang von Goethe: 'Szatan jest cząstką tej siły, która Zła pragnąc, Dobro zawsze czyni’. Socjalista odwrotnie: chce dobrze – a czyni zawsze Zło… – napisał.
7 stycznia ks. Paweł Rytel-Andrianik, rzecznik prasowy Konferencji Episkopatu Polski, przekazał stanowisko KEP w sprawie obelg Korwin-Mikkego: Polityk obraża ojca świętego Franciszka a przez to uczucia religijne katolików. (…). Tego typu „hejt” jest przeciwny podstawowej zasadzie życia chrześcijańskiego, jaką jest przykazanie miłości Boga i bliźniego oraz przeciw zasadzie przyzwoitości w polityce.
Źródło: rp.pl
Komentarz Redakcji: Na prawicowych stronach internetowych powoli odżywa ostatnio narracja, zgodnie z którą „libertarianizm jest doskonale zgodny z katolicyzmem”, więc warto odnotować tę wypowiedź arteriosklerotycznego guru polskich libertarian. (A.D.)








3 komentarze