Od Redakcji: Polecamy uwadze Czytelników przemówienie Donalda Trumpa wygłoszone 20 stycznia po zaprzysiężeniu go na 45. prezydenta Stanów Zjednoczonych.
My, obywatele Ameryki, w tej chwili połączyliśmy się w wielkim narodowym wysiłku odbudowy naszego kraju. Dzisiaj określimy kurs dla Ameryki i dla świata na wiele lat naprzód. Zmagamy się z wyzwaniami, mamy do czynienia z problemami, ale uda się. Co cztery lata zbieramy się na tych schodach, by dokonać uporządkowanego i pokojowego przekazania władzy. Jestem wdzięczny prezydentowi Obamie i Pierwszej Damie za ułatwienie przekazania władzy. Byli wspaniali.
Dzisiejsza ceremonia ma szczególne znaczenie. Dzisiaj nie tylko przekazujemy władzę z rąk jednej administracji do rąk drugiej, z rąk jednej partii do rąk drugiej; dzisiaj przekazujemy władzę z rąk Waszyngtonu, a oddajemy Wam, narodowi. Przez zbyt długi okres wąska grupa w naszej stolicy zrywała owoce, podczas gdy ludzie cierpieli. Waszyngton prosperował, ale ludzie nie korzystali z tego. Waszyngton korzystał, ale fabryki były zamknięte. Waszyngton bronił siebie, a nie ludzi z tego kraju. Ich zwycięstwa nie były waszymi triumfami. Podczas gdy oni świętowali w stolicy, wiele rodzin nie miało czego świętować. Od tego momentu wszystko się zmienia; ta chwila to wasza chwila, ona należy do was. To wasz dzień. Stany Zjednoczone to wasz kraj. To, co ma naprawdę znaczenie to nie to, która partia kontroluje rząd, ale to czy naród kontroluje rząd. 20 stycznia 2017 r. zostanie zapamiętany jako dzień, kiedy ludzie stali się władcami tego państwa po raz kolejny. W centrum tego znajduje się przekonanie, że państwo jest po to, by służyć obywatelom. To są sprawiedliwe i rozsądne wymagania sprawiedliwych ludzi. System edukacyjny opływał w gotówkę, ale wydawał chłopców i dziewczęta pozbawionych wiedzy.
Przez wiele dziesięcioleci wzbogacaliśmy przemysł innych krajów kosztem amerykańskiego przemysłu. Pozwalaliśmy na ochronę innych krajów kosztem naszej armii, broniliśmy granic innych krajów, odmawiając ochrony naszych granic. Wydawaliśmy biliony dolarów na zagranicę, podczas gdy amerykańska infrastruktura popadła w stan ruiny. Wszystkie fabryki opuściły nasz kraj, nie myśląc o milionach robotników amerykańskich. Bogactwo klasy średniej zostało zabrane i rozdane na całym świecie. W tej chwili patrzymy tylko w przyszłość. Zbieramy się tutaj i wydajemy dekret, który ma zostać usłyszany na całym świecie: od tego dnia naszym krajem będzie rządziła jedna wizja – od tego dnia najpierw Ameryka. Każda decyzja odnośnie handlu, podatków, imigracji, spraw zagranicznych będzie podejmowana tak, by korzystały na tym amerykańskie rodziny. Musimy bronić naszych granic przed tym, by inne kraje niszczyły nasze fabryki i miejsca pracy.
Ameryka znów stanie się zwycięska, zwycięska jak nigdy wcześniej. Odzyskamy nasze miejsca pracy, nasze granice, nasze bogactwo i nasze marzenia. Zbudujemy nowe drogi, autostrady, koleje w całym naszym wspaniałym kraju. Doprowadzimy do tego, że nasi ludzie przestaną pobierać zasiłki, a wrócą do pracy. Będziemy się trzymać dwóch prostych zasad: kupuj amerykańskie i zatrudniaj Amerykanów. Będziemy szukali przyjaźni z innymi krajami, ale przy zrozumieniu, że każdy kraj ma prawo na pierwszym miejscu stawiać swój własny interes. Nie będziemy narzucać naszego sposobu życia komukolwiek. Pozwolimy sobie świecić przykładem, aby inni chcieli podążać naszą drogą. Stworzymy nowe sojusze przeciwko radykalnemu terroryzmowi islamskiemu, który zetrzemy ze świata kompletnie.
Jeśli otworzymy nasze serca na patriotyzm, nie będzie tam miejsca na uprzedzenia. Biblia mówi, jak dobrze i przyjemnie jest, gdy lud boży żyje razem, w jedności. Będziemy chronić i będziemy chronieni. Zawsze będą nas chronić nasi wspaniali żołnierze i, co najważniejsze, będzie nas chronić Bóg. Musimy mieć szerokie myślenie i jeszcze szersze marzenia. Nie możemy tolerować polityków, którzy bez przerwy gadają i nic z tym nie robią. Czas na puste gadanie minął. Wybija godzina działania. Nie pozwólcie nikomu powiedzieć, że się nie da. Żadne wyzwanie nie da rady duchowi i sercom Amerykanów. Pozbędziemy się podziałów. Bez różnicy, czy jesteśmy czarni, biali czy brązowi, wszyscy mamy w sobie krew patriotyzmu w tym samym kolorze, korzystamy z tych samych swobód i wywieszamy nad głowami tą samą flagę.Wszystkim Amerykanom, we wszystkich miastach mówię: usłyszcie te słowa – nigdy więcej nie będziecie ignorowani. Wasza odwaga, dobro i miłość będzie nas prowadzić. Dzisiaj jesteśmy po to, żeby uczynić Amerykę ponownie dumną, bogatą, bezpieczną. Razem sprawimy, że Ameryka będzie znów wielka. Niech Was Bóg błogosławi i niech Bóg błogosławi Amerykę!
(Źródło: telewizjarepublika.pl)








