W dniu 28 stycznia br. serbski minister obrony Zoran Đorđević powiedział rosyjskiej agencji prasowej RIA Novosti, że jego kraj otrzyma od władz białoruskich „prezent” w postaci 8 myśliwców frontowych MiG-29 (w kodzie NATO: Fulcrum) i dwóch batalionów rakiet przeciwlotniczych 9K37 Buk (SA-11 Gadfly).
W sobotę, 28 stycznia br. serbski minister obrony Zoran Đorđević poinformował, że jego kraj otrzyma od władz białoruskich „darmowe” uzbrojenie:
Serbia otrzyma „prezent” od Białorusi: osiem MiG-29 i dwa bataliony przeciwlotniczego systemu rakietowego Buk. – powiedział rosyjskiej agencji prasowej RIA Novosti.
Jedynym warunkiem dostaw, spodziewanych w 2018 roku jest zapłata za konserwację i modernizację 8 myśliwców frontowych MiG-29 (w kodzie NATO: Fulcrum) i dwóch batalionów rakiet przeciwlotniczych 9K37 Buk (w kodzie NATO: SA-11 Gadfly). Serbski polityk dodał również, że:
Będziemy negocjować z Białorusią ws. zakupu słynnych systemów S-300, to jest wersji S-300W i S-300P, które mają do dyspozycji. Będą one przedmiotem naszych rozmów, ale czy zostaną one oddane do użytku Serbskich Sił Zbrojnych, zależy od dalszej szczegółowej analizy i porozumienia.
Podczas wizyty w Mińsku w dniach 26-27 stycznia br. pod przewodnictwem premiera Aleksandra Vučića, szef serbskiego MON wyraził także zainteresowanie białoruskimi ciężarówkami i maszynami budowlanymi dla Armii Serbii oraz wskazał na duże pole do współpracy z Białorusią w zakresie remontu i modernizacji różnych systemów uzbrojenia pochodzenia rosyjskiego. Szczegóły współpracy Serbii i Białorusi w tej dziedzinie, według ministra, zostaną omówione w maju br., kiedy to zostanie powołany wspólny międzyrządowy organ, które prace mają dotyczyć współpracy w dziedzinie obronności.
Warto przypomnieć, że w dniu 22 grudnia br. serbska agencja prasowa Tanjug poinformowała, że Rosja dostarczy Serbii 6 myśliwców MiG-29, 30 czołgów T-72S, 30 samochodów rozpoznawczych BRDM-2 oraz wielkokalibrową broń palną całkowicie za darmo, jako „wyraz wsparcia” dla tego bałkańskiego narodu. Premier Vučić rozmawiał także z rosyjskim ministrem obrony, gen. Siergiejem Szojgu nt. możliwości zakupu systemów przeciwlotniczych 9K37M Buk-M1, 9K317E Buk-M2E lub 2K22 Tunguska.
Obecnie, Siły Powietrzne i Obrony Przeciwlotniczej Republiki Serbii (Ratno vazduhoplovstvo i protivvazduhoplovna odbrana) dysponują flotą jedynie 41 myśliwców, z czego większość stanowią przestarzałe MiG-21 (w kodzie NATO: Fishbed) w liczbie 20 egzemplarzy oraz J-22 Orao (jugosłowiański samolot myśliwsko-szturmowy opracowany w latach 70. XX wieku, przeznaczony głównie do bliskiego wsparcia powietrznego i zwiadu – przyp. red.) w liczbie 17 egzemplarzy. Serbia posiada także tylko 4 myśliwce MiG-29 – to jedyne względnie nowoczesne maszyny. W zakresie zwalczania środków napadu powietrznego, Serbowie dysponują z kolei 32 wyrzutniami S-125 Newa-M1T, 53 wyrzutniami SK12 Kub-M2, działkami Bofors kal. 40 mm (po cztery baterie na każdą bazę lotniczą) oraz nieznaną liczbą przenośnych przeciwlotniczych zestawów rakietowych (ppzr) 9K38 Igła.
(Za: nowastrategia.org.pl)








