– Nadszedł taki czas, że żołnierza polskiego się nie szanuje, nadszedł czas pogardy dla polskiego żołnierza. (…). Żołnierz Wojska Polskiego oddaje honory osobie, która jest żadną dla niego osobą. – powiedział generał broni Waldemar Skrzypczak w studiu telewizyjnym Polsatu. Był to komentarz do ujawnianych od pewnego czasu przypadków, w których żołnierze są zmuszani do oddawania wojskowych honorów i usługiwania 26-letniemu Bartłomiejowi Misiewiczowi, rzecznikowi prasowemu ministra obrony narodowej, który sam w wojsku nigdy nie służył.
Niedawno w internecie pojawiły się dwa zdjęcia. Na jednym z nich widać, jak Misiewiczowi salutuje oficer w stopniu pułkownika. Na drugim Misiewicz idzie pod parasolem, trzymanym nad jego głową przez oficera w stopniu kapitana. W sierpniu 2016 r. Misiewicz uczestniczył w obchodach 96. rocznicy bitwy pod Sarnową Górą. Na jego powitanie orkiestra wojskowa grała „Marsz Generalski”. Misiewicz wysłuchał meldunku rozpoczętego słowami „Panie ministrze!” i został pozdrowiony przez żołnierzy słowami „Czołem, panie ministrze!”
(Na podstawie rp.pl i tvn24.pl opracował A.D.)









3 komentarze