Dziś w godzinach porannych rakieta dalekiego zasięgu, wystrzelona przez jemeńskich bojowników Houti, spadła na saudyjską bazę wojskową Al-Mazahimiyah – położoną 40 km na południe od stolicy wahabickiego reżimu. Straty w ludziach jak i w sprzęcie nie zostały podane do publicznej wiadomości; można jednak zakładać, że są one znaczne. Rakieta przeleciała około 1200 km nad terytorium wroga.
W sąsiednim Rijadzie (stolicy Arabii Saudyjskiej, zamieszkanej przez ok. 5 mln osób) wybuchła panika – eksplozja była odczuwalna, jednak z początku nie było wiadome, co stało się naprawdę. Część komentatorów twierdziła, że w okolicy Rijadu spadł… meteor. Inni zaś twierdzili, że rozpoczął się koniec świata – wzywając do wzmożonej pobożności (sic!).
Saudyjskie władze ogłosiły stan wyjątkowy w stolicy.
Wkrótce po udanym wystrzeleniu rakiety, strona jemeńska upubliczniła nagranie, na którym widoczne są ich pociski:
Wiadomo, że rakieta powstała na bazie zmodyfikowanego projektu radzieckich pocisków „Skud”, zaś jemeńscy komentatorzy określają ją mianem Burkan-2. W październiku ubiegłego roku siły jemeńskie wystrzeliły podobną rakietę, określaną jako Burkan-1 ( o krótszym zasięgu – do 800 km) głęboko na terytorium wroga, trafiając w saudyjską bazę na przedmieściach Dżeddah – drugiego największego miasta Saudyjczyków. Co najbardziej istotne, na chwilę obecną jemeńscy powstańcy są w stanie wytwarzać podobne rakiety samodzielnie, na bazie planów przekazanych przez sojuszników (Iran) modyfikowanych stosownie do własnych potrzeb i możliwości.
Strona jemeńska oświadczyła w oficjalnym komunikacie, że jeżeli saudyjskie bombardowania Jemenu nie ustaną, to następnym celem ataków rakietowych może stać się sama stolica wroga.
(na podst. Facebook, Twitter oprac. M. M.)
Komentarz Redakcji: Saudyjska agresja na Jemen, popierana przez świat zachodni i przemilczana przez ONZ, może stać się gwoździem do trumny dla „Diabelskiego Królestwa” – zwłaszcza teraz, gdy kolejna generacja saudyjskich książątek jest słabsza od poprzedniej, a światowe ceny ropy najpewniej pozostaną na obecnym, niezbyt wysokim poziomie.









Jeden komentarz