USA: Spowodowaliśmy majdan i zajęcie Krymu

Emerytowany amerykański dyplomata Jack Matlock, były ambasador USA w Moskwie w latach 1987-1991, udzielił telewizji Deutsche Welle wywiadu, w którym odniósł się do dzisiejszego stanu stosunków amerykańsko-rosyjskich w sposób odbiegający znacznie od tego, co można z reguły usłyszeć i przeczytać w mediach głównego nurtu.

– NATO powstało, aby powstrzymać komunistyczny Związek Radziecki przed zagrażaniem Europy Zachodniej. (…). Rosja nie jest w stanie pójść na konfrontację i zdominować resztę Europy. (…) myślenie, że nasze spory da się rozwiązać przy pomocy militarnego pozerstwa jest niebezpieczną iluzją. (…). Rosja nie zaatakuje małego natowskiego sąsiada, a Stany Zjednoczone w żadnym wypadku nie powinny iść na wojnę z Rosją. To byłby szalony pomysł. (…). Europa nigdy nie będzie cała, wolna i spokojna, jeśli wykluczy Rosję lub uczyni z Rosji wroga. – mówił Matlock. Zapytany, czy uważa NATO za przeżytek, odparł „Absolutnie tak”. Stwierdził również, że wzmacnianie tzw. wschodniej flanki NATO „narusza ducha” Aktu stanowiącego o podstawach wzajemnych stosunków, współpracy i bezpieczeństwa podpisanego przez NATO i Rosję w Paryżu w 1997 r., a gdyby nie „amerykańskie zaangażowanie na Ukrainie podczas powstania na Majdanie, prawdopodobnie nie byłoby aneksji Krymu przez Rosję lub wsparcia dla powstania w Donbasie”.

(Na podstawie kresy.pl)

3 komentarze

Leave a Reply