W czwartek Sąd Okręgowy w Sztokholmie skazał na karę dożywotniego więzienia syryjskiego uchodźcę, który w maju 2012 roku jako członek grupy dżihadystycznej Kompania Sulejmana brał udział w egzekucji wziętych do niewoli żołnierzy syryjskiej armii.
46-letni Haisam Sakhanh przyjechał do Szwecji w 2013 roku z zamiarem ubiegania się o status uchodźcy. Na początku 2016 r. uzyskał pozwolenie na stały pobyt. Kiedy jednak ujawniono nagranie z egzekucji (upublicznione na stronie „Daily Mail”, zamieszczone także poniżej), w marcu 2016 r. Syryjczyk został aresztowany.
http://www.dailymail.co.uk/news/article-4230578/Swedish-court-hands-life-sentence-Syrian-asylum-seeker.html#v-4061976245964783747
Według centrum TrackingTerrorism.org jego grupa od 2011 roku operowała w wioskach i małych miejscowościach w regionie Jebel al-Zawiya (pogranicze prowincji Hama i Idlib), zaś przewodzi jej niegdysiejszy handlarz narkotyków, znany salafita Abu Sulejman al-Hamawi. Skazany dołączył do niej na wiosnę 2012 roku.
Wcześniej, w latach 2011-2012 Sakhanh przebywał we Włoszech, gdzie organizował protesty przeciwko syryjskiemu rządowi. Brał udział w zamieszkach w Rzymie, wraz z demonstrantami wdzierając się do budynku syryjskiej ambasady. W zidentyfikowaniu podejrzanego pomogła policja włoska, dostarczając zdjęć i odcisków palców zabezpieczonych po tym incydencie.
Ta zbrodnia była tak straszna, że nie wyobrażam sobie zasądzić innej kary niż dożywocie – argumentował sędzia. Trzeba jednak dodać, że kara dożywocia w Szwecji niekoniecznie oznacza, że skazany spędzi resztę życia za kratami. Bardzo częste są przypadki wypuszczania więźniów po około dziesięciu latach – toteż wydając wyrok sędzia zaznaczył, że Sakhanh po odbyciu kary zostanie wydalony z kraju, z dożywotnim zakazem wjazdu do Szwecji.

(na podst. Daily Mail oprac. M. M.)
Komentarz Redakcji: Informacje o dżihadystach wśród uchodźców często przekazują sami Syryjczycy – migranci mieszkający od lat w Europie (zintegrowani, lecz utrzymujący także kontakt z ojczyzną dzięki powiązaniom rodzinnym), aktywiści mediów społecznościowych i działacze emigracyjni. Jeden z nich, chrześcijanin Abdo Haddad, stał się niedawno bohaterem głośnego wywiadu, opublikowanego przez „Gazetę Prawną”. Wskazywał w nim także z imienia i nazwiska (oraz pseudonimów) innych „uchodźców”, którzy podobnie jak skazany dopuszczali się zbrodni wojennych jako członkowie grup dżihadystycznych. Może warto byłoby, by władze państw europejskich wreszcie zainteresowały się tymi informacjami?







