We wrześniu 2016 roku w raporcie redakcyjnym opisaliśmy szczegółowo fakty wskazujące na to, że polskie Wojska Specjalne mogą uczestniczyć w prowadzonej przez państwa zachodnie (USA, Wielką Brytanię, Francję) na terytorium Jordanii niejawnej operacji szkolenia dżihadystów z tzw. umiarkowanych frakcji antyrządowych, którzy następnie przerzucani są do Syrii podczas ponawianych prób flankowania Damaszku na tym kierunku.
Najnowsze wydanie francuskiego pisma Intelligence Online potwierdza, iż mieliśmy rację. Nadto, Polacy mają także uczestniczyć w akcjach bojowych na terytorium Syrii i Iraku.
Według informacji pisma GROM stacjonuje w Jordanii razem z amerykańskimi siłami specjalnymi. Ich akcje w Syrii i Iraku koordynuje SOCOM, czyli Dowództwo Operacji Specjalnych armii USA. Według „Intelligence Online”, Polakom zdarza się jednak walczyć w Syrii i Iraku również u boku komandosów z Wielkiej Brytanii i Francji.
Niecały tydzień temu wyciekły zdjęcia ukazujące zachodnich instruktorów sił specjalnych, szkolących frakcje tzw. „umiarkowanych” dżihadystów na terytorium Jordanii.
Część mediów i portali o silnie prozachodnim, ideologicznym zabarwieniu stara się usilnie, by przedstawić te rewelacje jako „polski wkład w walkę przeciwko ISIS”. Niestety, prawda może być diametralnie inna.
Głos w sprawie zabrał również gen. Roman Polko, były szef GROM-u. Jak wypowiedział się na antenie RMF, jednostki specjalne służą do wykonywania bardzo precyzyjnych, chirurgicznych wręcz uderzeń. To nie na nich powinien spoczywać ciężar walki przeciwko tak dobrze zorganizowanemu przeciwnikowi co ISIS – do tego potrzeba regularnych wojsk, wspomaganych dużą ilością ciężkiego sprzętu. Jednak zdaniem gen. Polko polscy komandosi mogą przeprowadzać inne działania operacyjne, takie jak naprowadzanie uderzeń lotniczych bądź misje szkoleniowe. Były szef GROM-u podkreślił, że Polska zgłaszała wcześniej chęć prowadzenia tego typu działań. Zauważył również, że w Syrii mogą walczyć nie tylko żołnierze tej jednostki, ale także komandosi z Lublińca.
Na chwile obecną polskie Ministerstwo Obrony Narodowej stanowczo zaprzecza, jakoby operatorzy GROM-u mieli walczyć w Syrii czy Iraku.
(na podst. Intelligence Online, RMF24.pl)
Komentarz Redakcji: Głupota i lizusostwo polskojęzycznej administracji Wschodniej Flanki NATO względem ich zachodnich panów przekracza wszelkie wyobrażenia. Oby tylko nasi „specjalsi” nie wrócili do kraju w workach, zabici przez swoich „umiarkowanych” uczniów – jak najpewniej stało się podczas tajemniczego „wypadku” w jednej z jordańskich baz wojskowych, gdy zginęło trzech żołnierzy US Army. W oficjalnym komunikacie podano, że… jadąc pojazdem nie zatrzymali się na punkcie kontrolnym, dlatego otwarto do nich ogień…









Jeden komentarz