Polska: Będą kary za marnowanie żywności?

Sklepy o powierzchni powyżej 250 metrów kwadratowych będą musiały płacić 10 groszy za każdy kilogram odpadów żywnościowych – zakłada senacki projekt ustawy o przeciwdziałaniu marnowaniu żywności, nad którym prace kilka dni temu rozpoczęły senackie komisje. Senatorowie z trzech debatujących nad projektem komisji (rodziny, środowiska oraz ustawodawczej) zaznaczyli, że marnowanie żywności budzi kontrowersje etyczne w sytuacji problemu niedożywienia części ludności świata, zwiększa emisję gazów cieplarnianych oraz zużycie energii i powoduje nadmierną eksploatację zasobów naturalnych.

Z przywołanych w projekcie danych Polskiej Federacji Banków Żywności wynika, że w 2015 r. za pośrednictwem banków w całym kraju przekazano 65.000 ton żywności, jednak z darowizn sieci handlowych pochodziło tylko 1400 ton.

Projekt ustawy wprowadza obowiązek zawierania umów na przekazywanie żywności pomiędzy sklepami (o powierzchni powyżej 250 m kw.) a organizacjami pożytku publicznego. Senatorowie chcą, aby sklepy te płaciły 10 groszy za każdy kilogram odpadów żywnościowych. Opłata ma być naliczana na podstawie tzw. karty odpadów.

Pozyskane w ten sposób środki miałyby trafiać bezpośrednio do organizacji pożytku publicznego, z którą sklep ma podpisaną umowę o odbiorze żywności. Pieniądze mogłyby być przekazywane wyłącznie na finansowanie publicznych kampanii edukacyjnych dotyczących marnowania żywności (minimum 20%) oraz na „poprawę infrastruktury służącej do obrotu otrzymaną żywnością”.

O niemarnowanie żywności, zarówno w gospodarstwach domowych, jak i w produkcji, od lat apelują Banki Żywości, które są w stanie przyjąć i rozdysponować każdy asortyment, nawet produkty z bardzo krótkim terminem przydatności do spożycia oraz produkty świeże i mrożonki, zachowując łańcuch chłodniczy i spełniając wszystkie kryteria bezpieczeństwa. Zebrane jedzenie jest przekazywane podopiecznym organizacji charytatywnych, które wspierają najuboższych; pomoc dociera do rodzin wielodzietnych, osób bezdomnych, chorych i bezrobotnych.

(Na podstawie nowyobywatel.pl)

Leave a Reply