Zdaniem ekspertów trend ten powinien się w najbliższym czasie utrzymać ze względu na splot tak korzystnych czynników jak niskie bezrobocie, wydłużone urlopy rodzicielskie, a także program 500+. Nie jest wykluczone, że w całym 2017 roku urodzi się 400 tysięcy dzieci, co byłoby najlepszym wynikiem od 2010 roku. Dane NFZ mogą się jeszcze poprawić, gdyż Narodowy Fundusz Zdrowia dysponuje jedynie raportami z publicznych szpitali.
Rzeczony trend utrzymuje się od listopada, kiedy to zaobserwowano wyraźny wzrost liczby porodów w porównaniu do listopada 2015 roku, co skłania do szukania przyczyn w programie 500+, który wprowadzono w marcu ubiegłego roku. Zdaniem Bartosza Marczuka, wiceministra pracy i polityki społecznej, szczęściem w nieszczęściu naszego kraju jest fakt, że problemy demograficzne Polski mają charakter ekonomiczny, a nie kulturowy, więc można je rozwiązać poprzez programy socjalne. Demografowie zachowują jednak wstrzemięźliwość, ponieważ obecny trend może być efektem realizowania odroczonych decyzji o rodzicielstwie i tym samym mieć jedynie tymczasowy charakter.
(na podstawie forsal.pl opracował RS)









4 komentarze