W referendum przeprowadzonym wśród zamieszkałych w wyrwanej przez NATO spod władzy Belgradu serbskiej prowincji Kosowo, przeciwko uznaniu legalności separatystycznej władzy w Prisztinie zagłosowało 99, 74% głosujących. 69 głosujących opowiedziało się za uznaniem ekipy sprawującej władzę w stolicy Kosowa. Frekwencja podczas referendum wyniosła 75,28% uprawionych do głosowania.
Przedstawiciele kosowskich Serbów są zdania, że wynik referendum powinien skłonić społeczność międzynarodową do ponownego rozpatrzenia kwestii kosowskiej. Władze w Prisztinie odmówiły uznania referendum i nazwały je ingerencją w wewnętrzne sprawy „Republiki Kosowskiej”, oskarżając o jego organizację Belgrad. Z kolei prozachodni serbski prezydent Boric Tadić stwierdził, że inicjatywa kosowskich Serbów nie odpowiada ich rzeczywistym interesom.
Obszarem objętym referendum były ziemie Północnego Kosowa (serb. Северно Косово) znanego też pod nazwą Irabski Kolaszin (serb. Ибарски Колашин). Region zamieszkały jest przez ok. 40 tysięcy Serbów i od agresji NATO przeciw Federalnej Republice Jugosławii znajduje się poza kontrolą zarówno władz w Belgradzie (przeciwdziała im kontyngent okupacyjny NATO) jak i władz w Prisztinie (przeciwdziała im miejscowa ludność serbska). W lutym 2008 roku region został politycznie zorganizowany w Sojusz Serbskich Okręgów i Podjednostek Terytorialnych w Kosowie i Metjohii, z siedzibą w Kosowskiej Mitrowicy, będącej od tej pory polityczną stolicą Północnego Kosowa. 28 czerwca 2008 roku Sojusz został przekształcony w Serbskie Zgromadzenie Kosowa i Metjohii, zaś na czele tego pełniącego rolę rządu ciała stanął Marko Jakszicz.
(na podst. fondsk.ru opr. R.L.)








2 komentarze