Z opublikowanego niedawno raportu finansowego Grupy Agora S.A. wynika, że w 2016 roku wynagrodzenia wypłacone członkom zarządu grupy wyniosły łącznie 8 573 tys. zł, a więc o 5 688 tys. więcej, niż w roku 2015 (wówczas wynagrodzenia wyniosły 2 885 tys. zł). W dokumencie czytamy, że tak duży wzrost uposażeń spowodowany jest jednorazowymi wypłatami z tytułu premii motywacyjnych, w tym także z tytułu realizacji trzyletniego planu motywacyjnego dla zarządu. „Zgodnie z założeniami, Trzyletni Plan Motywacyjny za lata 2013-2015 został rozliczony w drugim kwartale 2016 r. Realizacja planu zakończyła się wypłatą premii w łącznej wysokości 1 628 tys. zł” – czytamy w raporcie Agory. Począwszy od drugiego kwartału ub.r. członkowie zarządu uczestniczą w nowym programie motywacyjnym, obejmującym lata 2016-2017. W ub.r. prezes grupy Bartosz Hojka otrzymał w ramach planu 521 tys. zł, a Tomasz Jagiełło, Grzegorz Kossakowski i Robert Musiał – po 312 tys. zł. W marcu br. Musiał odszedł ze spółki, w zarządzie zastąpiła go Agnieszka Sadowska.
W całym 2016 roku Agora zanotowała 13,2 mln zł straty netto (wobec 15,3 mln zł zysku netto rok wcześniej). Wpływy ze sprzedaży „Gazety Wyborczej” zmalały o 6,2 proc., a z reklam – o 21,6 proc., natomiast wzrosły przychody w kinach Helios, internecie i firmie outdoorowej AMS.
W 2016 roku spółka zwolniła 176 etatowych pracowników, wydając na to 6,9 mln zł. Nie licząc tych kosztów, w czwartym kwartale ub.r. firma wydała na wynagrodzenia i świadczenia dla pracowników 86,4 mln zł, o 1,3 proc. mniej niż rok wcześniej, a w całym ub.r. – 323,2 mln zł, czyli o 1,9 proc. więcej niż rok wcześniej.
(na podst. wirtualnemedia.pl oprac. M.M.)
Komentarz Redakcji: Dziki „kapitalizm nadwiślański” pożera własne dzieci i jednocześnie wieloletnich piewców. Nie żeby było nam ich żal…









3 komentarze