Rosyjskie Centrum Pojednania Stron Konfliktu w Syrii podało, że lokalni mieszkańcy i opozycja donoszą o inscenizacji w prowincji Idlib skutków ataków z użyciem „substancji trujących”. „Konsultantami” mieli być operatorzy, którzy współpracują z Al-Dżazirą.
— Według lokalnych mieszkańców i opozycji w miejscowościach Serakab i Dżisr asz-Szughur specjalne „zespoły zdjęciowe” w ubiegłym tygodniu kręciły zdjęcia rzekomych skutków ostrzałów i ataków z powietrza, m.in. z użyciem „substancji trujących” – podano w komunikacie Centrum.
— Wśród „konsultantów” tych „zespołów zdjęciowych” lokalni mieszkańcy rozpoznali operatorów telewizyjnych, którzy nagrywają materiał wideo z regionu dla telewizji Al-Dżazira – dodano.
To nie pierwsze tego typu doniesienia w ostatnim czasie. 2 maja libański kanał Al Mayadeen, powołując się na lokalne źródła i świadków, poinformował, że do Idlib przyjechała grupa zdjęciowa Białych Hełmów. Według telewizji „ludzi z miejscowości Sarakeb zaangażowano pod przymusem, towarzyszyła im grupa jednego z arabskich kanałów satelitarnych. Najwyraźniej przygotowywano inscenizację ataku chemicznego, jak w Chan Szajchun”.
Organizacja społeczna Szwedzcy Lekarze na rzecz Praw Człowieka wcześniej opublikowała oświadczenia, w którym twierdzi, że zabiegi resuscytacyjne z materiału wideo Białych Hełmów po rzekomym ataku chemicznym w Syrii w rzeczywistości były fałszywe i przeprowadzane na martwym dziecku.
(Na podst. Sputnik)








