Niemcy: Są jeszcze patrioci w Bundeswehrze

W Niemczech wybuchł skandal; politycy krytykują ministerstwo obrony za to, że stopień zlewaczenia wojska okazał się nadal niewystarczający.

Do aresztu trafiło dwóch poruczników Bundeswehry oraz ich znajomy student. Zgromadzili dużą ilość amunicji i starali się nabyć broń. Oficjalnie nie ujawniono jeszcze, kto miał być celem ataku, ale według niemieckich mediów członkowie grupy sporządzili listę polityków odpowiedzialnych za realizację obecnej polityki migracyjnej.

Organizator grupy, porucznik Franco A., wcześniej bez problemu zdobył dokumenty na fałszywe nazwisko, podając się za „syryjskiego uchodźcę” (sic!). Nie zna języka arabskiego, jednak w punkcie składania wniosków o azyl tłumaczył po francusku, że pochodzi z chrześcijańskiej mniejszości. Francuski zna od czasów studiów w sławnej akademii wojskowej w Saint-Cyr.

Jak podano, kontrwywiad wojskowy RFN prowadzi obecnie 284 dochodzenia w sprawie przejawów „ksenofobii”, „rasizmu” i „neonazizmu” w szeregach Bundeswehry. Jeden z żołnierzy opublikował na przykład zdjęcie broni maszynowej przygotowanej do otwarcia ognia z podpisem: najszybsza procedura azylowa. Co ciekawe, postępowanie w jego sprawie umorzono.

(Na podstawie rp.pl opracował A.D.)

Na zdjęciu: NVA – ostatnia prawdziwie niemiecka armia

Jeden komentarz

Leave a Reply