Turcja: Erdoğan sztorcuje Trumpa

Recep Tayyip Erdoğan po powrocie z wizyty w USA odbył w Stambule spotkanie z reprezentantami świata biznesu, podczas którego zrelacjonował przebieg swoich rozmów z Donaldem Trumpem. Według własnej relacji poinformował amerykańskiego prezydenta, że armia Turcji nie weźmie udziału w działaniach zbrojnych mających na celu przejęcie kontroli nad miastem ar-Rakka, traktowanym przez dżihadystów z „Państwa Islamskiego” jako „tymczasowa stolica kalifatu”. Erdoğan, jak zapewnił, oświadczył Trumpowi: Nie możemy wziąć udziału w operacji, w której uczestniczą organizacje terrorystyczne, życzymy wam powodzenia. „Organizacje terrorystyczne” to w tym przypadku kurdyjskie Powszechne Jednostki Obrony, tworzące trzon Sił Demokratycznej Syrii – wspieranej przez USA koalicji ugrupowań zbrojnych, szykującej się do ofensywy na Rakkę.

– Poinformowaliśmy, że jeśli organizacje terrorystyczne będą stanowić dla nas zagrożenie, skorzystamy z naszego prawa do samoobrony, jeśli będzie to konieczne. Z nikim nie będziemy się w tej sprawie konsultować. – oznajmił Erdoğan.

Turecki prezydent zażądał też od Trumpa odwołania specjalnego wysłannika rządu USA ds. kontaktów z Siłami Demokratycznej Syrii, Bretta McGurka, oskarżając go o popieranie Kurdów. Departament Stanu oświadczył jednak, że McGurk cieszy się pełnym zaufaniem Białego Domu i sekretarza stanu Reksa Tillersona.

(Na podstawie rp.pl opracował A.D.)

Jeden komentarz

Leave a Reply