Państwo Islamskie rozpoczęło w miniony wtorek operację ofensywną w celu zajęcia miasta Marawi, położonego na terenie filipińskiej wyspy Mindanao. W jej wyniku udało się mu opanować znaczną część obszaru miasta. Ewentualny sukces w tym miejscu ma być najprawdopodobniej krokiem do oficjalnego ukonstytuowania się islamskiego wilajatu na terenie Filipin.
Ocenia się, że siły dżihadystów mogą liczyć nawet 2200 uzbrojonych ludzi. Działania te wywołały już reakcję miejscowych władz. Prezydent kraju Rodrigo Duterte przerwał swoją wizytę w Moskwie i zarządził wprowadzenie stanu wojennego na terenie całej Mindanao, na okres 60 dni. Wojska filipińskie przystąpiły tez do kontrataku na pozycje islamistów. Według doniesień udało się uwolnić blisko 80 zakładników, trzymanych przez terrorystów, których miało zginąć przynajmniej 13. Z drugiej strony zginąć miało 5 żołnierzy i 2 policjantów a przynajmniej 31 dalszych mundurowych odniosło rany w wyniku prowadzonych operacji. Walki ciągle trwają a ich wynik nie jest przesądzony.
(Na podst. colonelcassad.livejournal.com, rt.com, theduran.com)








