19 lutego gen. Martin Dempsey, przewodniczący Połączonego Komitetu Szefów Sztabów (Joint Committee of Staffs) – głównodowodzący amerykańskich sił zbrojnych, wziął udział w programie telewizji CNN prowadzonym przez znanego publicystę Fareeda Zakarię, odpowiadając na pytania o ewentualny atak USA lub Izraela na Iran.
– W tym momencie nie jest ostrożne atakować Iran. – powiedział generał, dodając, iż atak na to państwo byłby „destabilizujący” dla sytuacji w regionie. Zapytany przez prowadzącego, czy rząd Iranu ocenia jako „szalony, czy też racjonalny”, odpowiedział: – Sądzimy, że Iran działa racjonalnie.
Według przewodniczącego JCS o ryzykowności ewentualnej agresji na Iran nie są jednak przekonane władze Izraela. – Ufam, że Izrael rozumie nasze niepokoje, że uderzenie obecnie byłoby destabilizujące. Nie sugerowałbym dzisiaj, że przekonaliśmy ich, że nasz pogląd jest słuszny. – mówił gen. Dempsey.
Źródło: Polska Agencja Prasowa
Komentarz Redakcji: Wywiad udzielony przez gen. Dempsey’a to kolejna wypowiedź wysoko postawionego przedstawiciela struktur siłowych USA negatywnie opiniująca ewentualny atak na Iran. Z drugiej strony, należy zwrócić uwagę na dwie rzeczy. Po pierwsze, amerykański głównodowodzący oświadczył, że agresja na Iran jest niewskazana „obecnie”, „w tym momencie” – nie wykluczył jej więc całkowicie w przewidywalnej przyszłości. Po drugie, na podstawie jego wypowiedzi można się zastanawiać, czy dla pierwszego uderzenia Ameryka nie zamierza w tym przypadku posłużyć się cudzymi rękami: siłami zbrojnymi Izraela, któremu następnie, gdy sytuacja się zaogni, jako „ważnemu sojusznikowi” będzie „zmuszona” przyjść z bezpośrednią pomocą. (A.D.)








2 komentarze