USA: Były szef wywiadu lotnictwa o ataku Izraela na Iran i Syrię

Po przewodniczącym Komitetu Połączonych Szefów Sztabów oraz dyrektorze Agencji Wywiadu Wojskowego, kolejny wysoki rangą amerykański wojskowy wypowiada się krytycznie o sensowności militarnego uderzenia na Iran. Tym razem uczynił to w wywiadzie dla „New York Times” gen. David Deptula, były szef Agencji Wywiadu, Obserwacji i Rozpoznania Sił Powietrznych (Air Force Intelligence, Surveillance and Reconnaissance Agency).

Zdaniem gen. Deptuly, atak bombowy na irańskie instalacje nuklearne przeprowadzony przez lotnictwo Izraela miałby nikłe szanse powodzenia, ponieważ Iran dysponuje nowoczesnym systemem obrony przeciwlotniczej, a pomocniczo może liczyć na wsparcie rosyjskie i chińskie. – Bardzo trudna operacja, nie da się jej porównać z nalotem na syryjski reaktor nuklearny w 2007 roku. – ocenił generał. Nawiązał w ten sposób do wydarzeń sprzed kilku lat znanych jako operacja „Orchard”, kiedy izraelskie lotnictwo w porozumieniu z USA zniszczyło reaktor nuklearny w syryjskiej prowincji Dajr az-Zaur, podobno zbudowany we współpracy z Koreą Północną; jego zbombardowanie poprzedził desant izraelskich komandosów, którzy naprowadzili pociski celownikami laserowymi. Napaść tę uzasadniano twierdzeniami, jakoby rząd Syrii zamierzał wykorzystać zniszczone urządzenia do produkcji broni jądrowej. Amerykanie jednak nigdy nie przedstawili na to żadnych dowodów, a zniszczony syryjski kompleks nuklearny nie był nawet placówką wojskową.

Według byłego szefa amerykańskiego wywiadu lotniczego skuteczny atak na irańskie instalacje nuklearne wymagałby zmasowanych nalotów na Iran, a przeprowadzenie takich nie leży w zasięgu możliwości Izraela. – Jest tylko jedno supermocarstwo na świecie, które jest w stanie poprowadzić tak skomplikowaną kampanię powietrzną. Izrael jest dobry w uderzeniach chirurgicznych, ale tutaj to nie wystarczy. – powiedział gen. Deptula.

Źródło: rp.pl

Komentarz Redakcji: Wypowiedzi amerykańskich ekspertów wojskowych pozostają dwuznaczne. Z jednej strony wskazują, że z militarnego punktu widzenia atak na Iran – dokonany albo przez USA, albo przez Izrael – nie byłby dobrym pomysłem; z drugiej strony nie dementują wyraźnie, że może on nastąpić. Tego rodzaju wypowiedzi, podawane do wiadomości publicznej i nagłaśniane przez zachodnie media, są równocześnie elementem wojny informacyjnej i psychologicznej oraz gry dyplomatycznej, jakie Ameryka prowadzi obecnie z Iranem, chcąc go zmusić do zmiękczenia własnego stanowiska i zgody na ustępstwa. (A.D.)

Leave a Reply