Polska: Poseł chce usunąć Napoleona z hymnu

Niedawno Piotr Zapart, przewodniczący komitetu budowy pomnika króla Jana III w Wiedniu, zasugerował, że tekst polskiego hymnu państwowego powinien zostać zmieniony tak, aby znalazły się w nim słowa „Dał nam przykład Jan Sobieski, jak zwyciężać mamy”. Teraz poparcie dla pomysłu usunięcia z hymnu wzmianki o Napoleonie wyraził poseł Jacek Żalek.

Hymn państwowy powinien przyczyniać się do budowania wspólnoty w Polsce. Jeżeli pojawiają się głosy, że obecny tekst jest nieaktualny, to być może należy rozważyć jego zmianę. Tekst odnosi się do pragnień, które, jak się później okazało, zawiodły. Nadzieje Polaków na odzyskanie niepodległości dzięki działaniom Napoleona nie zostały spełnione. Fraza o zwycięstwach Bonapartego, który ostatecznie wojnę przegrał, jest dzisiaj niezrozumiała. (…). Dlaczego trzymać się idei napoleońskiej, a nie na przykład piastowskiej, która miała dużo większy wpływ na los naszej historii? (…). Młode pokolenie ma problem ze zrozumieniem historii stanu wojennego, a co dopiero wojen napoleońskich. Mogą zapytać: kto to ten Napoleon, co to za przegrany „koleżka”? Pokoleniu wychowanemu na komiksach Jan III Sobieski przynajmniej z czymś się kojarzy. Z wielkim zwycięstwem. (…). W treści hymnu mamy logiczną sprzeczność: ma nas do zwycięstwa prowadzić facet, który przegrał wszystko. Poza Polską i Francją Napoleon jest traktowany jako zbrodniarz porównywalny do Hitlera. Dla Hiszpanów, Włochów, Niemców, Austriaków czy Rosjan to symbol agresji. Myśmy wyparli się tego, co robili jego żołnierze. Zrobiliśmy z nich legendę. Żołnierze Napoleona byli zwykłymi zbójami. Niszczyli, rabowali, kradli, gwałcili, plądrowali. Nie byli wzorem do naśladowania. Tyle że w Polsce to wrogowie Napoleona dopuszczali się tych wszystkich nieprawości. – mówił poseł Żalek w wywiadzie dla „Super Expressu”.

Jacek Żalek zasiada w Sejmie od 2007 r. Do 2013 r. był posłem Platformy Obywatelskiej (z której odszedł, odmawiając podporządkowania się dyscyplinie partyjnej w głosowaniu nad projektem ustawy o tzw. „związkach partnerskich”), a następnie Polski Razem Jarosława Gowina. W latach 2000-2008 był członkiem Klubu Zachowawczo-Monarchistycznego, z którego został usunięty po tym, jak zagłosował za ratyfikacją traktatu lizbońskiego.

Źródło: se.pl

Komentarz Redakcji: Jeśli podejść do tematu w kategoriach „logicznych sprzeczności”, to na usunięciu Napoleona nie mogłoby się skończyć – trzeba by również zmienić cały refren, bo wraz z cesarzem Francuzów powinien wówczas wylecieć generał Jan Henryk Dąbrowski, twórca Legionów Polskich we Włoszech, wykorzystanych przez Napoleona w Italii w mało chwalebnym charakterze wojsk okupacyjnych, ze wszelkimi tego brzydkimi konsekwencjami (takimi jak udział w rabowaniu kościołów na polecenie francuskiego dowództwa). Wydaje się jednak, że poseł Żalek mimo wszystko przedstawia rolę Bonapartego w dziejach Polski zbyt wybiórczo i niesprawiedliwie. Nie zapominając o wykorzystaniu Polaków przez Napoleona do tłumienia powstania na Haiti (gdzie zresztą jeden z polskich oddziałów przeszedł na stronę powstańców, by bić się po stronie walczących o wolność swojego kraju przeciw obcej władzy, a nie odwrotnie), a następnie do pacyfikacji powstania Hiszpanów przeciw francuskiej okupacji ich ojczyzny, nie można z drugiej strony lekceważyć faktu, iż to właśnie Napoleon dokonał pierwszej po rozbiorach odbudowy państwowości polskiej, tworząc Księstwo Warszawskie. Gdyby zaś nie powstało Księstwo, sprawa polska zapewne nie powróciłaby do polityki międzynarodowej po tym, jak została z niej skutecznie wykreślona w 1795 r. i w rezultacie nie powstałyby, już po klęsce Napoleona, również późniejsze formy polskiej państwowości, takie jak Królestwo Polskie zwane kongresowym czy autonomiczne Wielkie Księstwo Poznańskie. Oczywiście, polski hymn państwowy nie musi wcale brzmieć tak, jak obecnie. W tym kontekście warto przypomnieć, że istnieje spójna alternatywna wersja tekstu „Mazurka Dąbrowskiego” („Marsz, marsz Piłsudski…”) napisana przez Aleksandra Sygryca, poległego we wrześniu 1914 r. podczas walk I Brygady Legionów nad Nidą, i niewątpliwie dobrze osadzona w tradycji polskich bojów o niepodległość. Warto też pamiętać o inicjatywie Związku Ludowo-Narodowego – jak wówczas nazywała się endecja – z 1919 r., który polskim hymnem państwowym chciał uczynić nie „Mazurek Dąbrowskiego”, lecz pieśń „Chorał” („Z dymem pożarów, z kurzem krwi bratniej…”) autorstwa jednego z najwybitniejszych polskich poetów romantycznych, Kornela Ujejskiego. Jeżeli zaś rzeczywiście zaczęto by majstrować przy tekście hymnu tylko po to, żeby wykreślić z niego słowo „Bonaparte”, to może zastąpić by je zwrotem „Dał nam przykład Mussolini”? Do rytmiki i wersyfikacji utworu przecież pasuje… (A.D.)     

11 komentarzy

Leave a Reply