Francja: Nacjonalizacja stoczni w Saint Nazaire

27 lipca francuski rząd podjął decyzję o „tymczasowym upaństwowieniu” stoczni STX France w Saint Nazaire, by zapobiec jej przejęciu przez włoską spółkę pod koniec tygodnia i zyskać czas na dalsze negocjacje. „Liberalizm, Europa, wszystko pięknie, ale najważniejsze są strategiczne interesy Francji.” – skomentowała telewizja BFM.

Tymczasowe upaństwowienie stoczni w Saint Nazaire przyjęte zostało z satysfakcją przez większość obserwatorów i wszystkie stronnictwa polityczne. Francuski rząd nie chce, by włoski koncern Fincantieri, pragnący nabyć stocznię, dysponował większością akcji przedsiębiorstwa.

Sprawa nie jest nowa. Stocznia została sprzedana przez będącego w trudnościach finansowych koreańskiego udziałowca. Poprzedni rząd zgodził się na przejęcie przez Włochów stoczni STX, w której miał blokującą większość 33%. Część akcji miała dostać fundacja z Triestu. Obecne władze uznały, że za tą fundacją kryje się ten sam koncern Fincantieri i zażądały, by 50% udziałów pozostało w rękach francuskich.

Niemal wszystkie francuskie media cytują ministra gospodarki Brunona Le Maire’a, który powiedział 27 lipca, że „upaństwowienie STX ma na celu obronę interesów strategicznych Francji”. Le Maire zastrzegł, że decyzja jest tymczasowa i że negocjacje z Włochami będą kontynuowane, by uzyskać większe gwarancje dotyczące zatrudnienia.

„Strategiczne i przemysłowe znaczenie tej stoczni tłumaczy, dlaczego państwo się nią interesuje.” – stwierdził Boris Vallaud z kancelarii byłego prezydenta Françoisa Hollande’a, obecnie deputowany Partii Socjalistycznej. Inni politycy, jak przewodniczący Zgromadzenia Narodowego François de Rugy, mówią o „odpowiedzialnej decyzji”.

Jedynie Bertille Bayart z redakcji ekonomicznej dziennika „Le Figaro” napisał 28 lipca: „Francja jest zdecydowanie dziwnym krajem. Jej rząd, uważany za najbardziej liberalny od dziesięcioleci, rozpoczyna mandat od upaństwowienia, którego nie chciała ani dyrekcja firmy, ani związki zawodowe”. „Operacji przyklaskują natomiast z całej siły politycy z prawicą na czele. Lewica nie pozostaje w tyle i otoczenie Arnaud Montebourga [socjalistycznego ministra odnowy produkcji Francji w latach 2012-2014] uważa, że to kontynuacja jego linii.” – wskazuje gazeta.

Zakładowe związki zawodowe Force Ouvriere oświadczyły, że „państwo to jedyny prawdziwy akcjonariusz, który w ostatnich latach walczył o przetrwanie stoczni”.

Obserwatorzy podkreślają, że choć stocznia w Saint Nazaire na zachodzie Francji ma wystarczająco wiele zamówień na następne dziesięć lat, to należy myśleć o dalszej przyszłości i dlatego dobrze się dzieje, że rząd wykazuje dalekowzroczność.

Źródło: Polska Agencja Prasowa

Komentarz Redakcji: Nad Sekwaną powiało duchem Mitterranda. Dlaczego nacjonalizacja jest możliwa w dzisiejszej Francji, a nie jest możliwa w dzisiejszej Polsce? (A.D.)

Leave a Reply