Według dzisiejszych ustaleń portalu wPolityce.pl pod lupę Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji trafił Bartosz Kramek, który jest przewodniczącym Rady Fundacji Otwarty Dialog. Publicyści portalu przypomnieli, co o działalności Kramka pisała na łamach „wSieci” Marzena Nykiel:
Prowadzi własną działalność biznesową, m.in. na terenie Kazachstanu. Według naszych źródeł ma koncesję na obrót bronią i amunicją. Z wykształcenia jest menedżerem. Studiował na UJ i na Akademii Leona Koźmińskiego.
Według portalu, to właśnie koncesja na obrót bronią i amunicją jest powodem, dla którego – w połączeniu z wezwaniami do zorganizowania w Polsce czegoś na kształt Majdanu – Kramek trafił pod lupę MSWiA. Należy jeszcze zaczekać na oficjalne potwierdzenie informacji w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji – jednak informacje portalu powiązanego z rządzącą partią PiS (i zapewne posiadającego wielu informatorów w różnych ministerstwach) można uznać za wiarygodne.
Jak wiadomo, wcześniej działalnością FOD zainteresowali się koordynator służb specjalnych M. Kamiński oraz Ministerstwo Spraw Zagranicznych.
Poprzednio na łamach Xportalu publikowaliśmy listę darczyńców Fundacji – podobnie jak inne portale reprezentujące nurt „mediów narodowych” wskazując na podejrzanie wyglądające związki między Fundacją a ukraińskimi oligarchami, oraz z zachodnimi podmiotami biznesowymi i instytucjami kultury. Zaciekawiła nas także kwestia bardzo dużych darowizn wpływających na konto fundacji od samego Bartosza Kramka, przewodniczącego jej Rady. Interesująca jest także kwestia zaangażowania Fundacji, a także pewnych prominentnych polityków PiS na Ukrainie, w Rosji oraz w Kazachstanie – notabene kraju, gdzie Kramek ma prowadzić działalność biznesową.
Tajemnicę poliszynela stanowi, że Kazachstan nie jest już tak zależny od Rosji co niegdyś. Kazachskie elity polityczne po upadku ZSRR pogłębiały współpracę gospodarczą z Chinami, natomiast na płaszczyźnie kulturowej i polityki historycznej starały się zaakcentować własne dziedzictwo, poprzedzające czasy sowieckie (celowo zaniedbywane wcześniej). Postawiły także na współpracę gospodarczą z Europą. Pomimo tego, różni „aktywiści demokratyczni” i organizacje zachodnie nie zaniechały ataków na Kazachstan – powołując się na „deficyt demokracji”, autorytarną władzę prezydenta Nazarbajewa i rzekome „represje”. Zupełnie ignorując fakt, że kultury Wielkiego Stepu nie wytworzyły podstaw demokracji (może poza tzw. kurułtajem), oraz że nie jest ona zakorzeniona kulturowo w tamtejszych społeczeństwach. Natomiast w kręgach analityków geopolitycznych mówiło się o groźbie destabilizacji Kazachstanu szczególnie w ubiegłym roku, gdy w tym kraju nasiliły się ataki fanatyków islamskich – czego się raczej nie spodziewano, gdyż przez stulecia Kazachowie prezentowali bardzo zdroworozsądkowe podejście do zasad islamu, nadal pozostając dalekimi od wszelkiego fanatyzmu. Natomiast związany z tym wzrost poczucia zagrożenia w społeczeństwie miał wzmocnić grunt pod pożądane przez elity zachodnie „przemiany demokratyczne” w Kazachstanie.
Wśród wymienianych najczęściej przyczyn takiego stanu rzeczy pojawiał się fakt, że kraj ten, także ze względu na swoje położenie geograficzne, jest solą w oku dla przeciwników Chin i koncepcji Nowego Jedwabnego Szlaku.
Komentarz Redakcji: Przyznajemy, nawet my jesteśmy zaskoczeni najnowszymi ustaleniami nt. FOD i związanych z nią osób. Natomiast analizując przebieg i skutki ukraińskiego Majdanu, oraz próbując zrozumieć powody zaangażowania pana Kramka w jego wspieranie, jesteśmy autentycznie zszokowani możliwością, że jedna i ta sama osoba (na dodatek tak młoda) mogłaby występować publicznie z gadką o wolności, demokracji, prawach człowieka itd. tylko po to, by po eskalacji konfliktu napędzać własny biznes krwią wplątanych w niego ludzi.
Natomiast wskazani w naszych wcześniejszych artykułach politycy PiS (reprezentujący najbardziej euroatlantyckie skrzydło tej partii) powinni się wytłumaczyć z tego, czy w czasie ukraińskiego Majdanu wiedzieli o tym, że Kramek handluje bronią. Oraz, czy zdawali sobie sprawę z jego powiązań z ukraińskimi oligarchami, nawykłymi do zarabiania ogromnych pieniędzy na działaniach mafijnych.









3 komentarze