Od czasu do czasu, jesteśmy zalewani wiadomościami na temat anty-zachodnich zachowań ze strony ,,islamskich radykałów”, ,,muzułmańskich terrorystów”, czy bardziej ogólnie, ,,wyznawców Allaha”. Problem z takim rozumowaniem jest oczywisty, mianowicie utożsamia się całą, niescentralizowaną religię z saudyjską ideologią wyrosłą z lufy brytyjsko-amerykańskiego karabinu.
Narodziny radykalnej herezji sunnickiej
Aby zrozumieć istotę współczesnego nam islamistycznego terroryzmu, trzeba cofnąć się w czasie. W XVIII wieku, większość Bliskiego Wschodu znajdowała się pod panowaniem kalifatu Turków osmańskich. Imperium Osmańskie (1299–1922) propagowało hanaficką szkołę prawną islamu sunnickiego, używając aszaryckiego kalamu [1] (rozumowania) do interpretacji Koranu i hadisów. Tak więc oba źródła religii islamskiej, nie były rozumiane dosłownie [2]. Istotny wpływ na życie duchowe obywateli, wywierały także bractwa sufickie (mistycyzm islamski) oraz ludy koczownicze, których ludowa odmiana islamu była przesiąknięta środkowo-azjatyckim szamanizmem. Pomimo relatywnie tolerancyjnego charakteru religii panującej w imperium, nie-muzułmanie [3] byli poddani instytucjonalnej dyskryminacji – musieli płacić władzom dodatkowe podatki i stawiać czoła różnym ograniczeniom prawnym. Chrześcijanie musieli dostarczać swoje dzieci jako janczarów do armii. Przejście na islam sunnicki było także często jedyną drogą do kariery na sułtańskim dworze.
Kontrola nad dwoma najświętszymi miastami islamu, Mekką i Medyną, dawała imperium ogromne propagandowe znaczenie i zapewniała relatywny spokój w regionie Arabii, w którym koczownicze plemiona beduińskie prowadziły między sobą nieustające wojny. Do jednych z takich plemion należal klan Saudów, który postanowił zawrzeć pakt z mało znaczącym reformatorem religijnym, którym był Muhammad ibn Abd al-Wahhab (1793-1792). W zamian za akceptację jego interpretacji islamu sunnickiego, al Saudowie otrzymali od al-Wahhaba potężną broń; usprawiedliwienie do podbojów na gruncie teologicznym. Od tej pory Saudowie cynicznie podbijali nie w imię założyciela własnego klanu, a w imię Boga. Kto nie był z nimi, ten automatycznie stawał się wrogiem samego Stwórcy. Al-Wahhab sprzeciwiał się wielu naukom ugruntowanym i rozpowszechnionym w islamie, m.in. odrzucał koncept odwiedzania grobów proroków islamu, rodziny czy towarzyszy Mahometa, wzywał do stopniowego ograniczenia wpływu nowoczesności, odrzucenia ,,wypaczeń”, i ,,powrotu” do ,,pierwotnego” islamu, jakim rozumiał czasy samego Mahometa i kilka generacji po nich, twierdził iż grzech równa się herezji, a także wzywał do dosłownej interpretacji Koranu i hadisów, odrzucając przy tym rolę samego rozumu i duchowieństwa. Jego reformacja spotkała się z otwartym potępieniem czołowych uczonych sunnickich i szyickich tamtego czasu, wliczając samego brata i ojca [4].
Saudowie wypowiedzieli jawną wojnę światu islamskiemu, oskarżając go o religijną dewiację i herezję. Doszło do szeregu konfliktów, najpierw lokalnych, a następnie do otwartej wojny między wahhabickimi reformatorami a podupadającym militarnie i politycznie, Turkami osmańskimi. W 1801/1802 roku, wahhabici splądrowali Karbalę w Iraku, niszcząc i okradając przy tym grób Husajna, wnuka Mahometa i trzeciego przywódcy szyitów, który zginął z rozkazu Jazyda, drugiego kalifa sunnickich Umajjadów. Rezultatem ataku była śmierć ponad 5,000 muzułmanów szyickich i kradzież drogocennych kruszców wartych olbrzymie sumy. W wyniku lokalnych podbojów, powstało pierwsze państwo saudyjskie (1744-1818), które upadło na skutek przegranej wojny wahhabicko-ottomańskiej (1811-1818). Abdullah bin Saud, przywódca pierwszego państwa saudyjskiego, został pojmany i w kajdanach przewieziony do Konstantynopola (tr. Kostantinijje), gdzie po odczytaniu mu listy potępionych herezji wahhabickich został ścięty mieczem, a jego głowę wrzucono do Bosforu. Śmierć poniósł także szereg uczonych wahhabickich. Drugie państwo saudyjskie (1824-1891) upadło na skutek ciągłej wojny domowej, konfliktu pomiędzy członkami rodziny rządzącego klanu, a lokalnymi pretendentami do władzy, a także interwencji Osmanów. Zmarginalizowani Saudyjczycy zostali zmuszeni do emigracji i udali się do Kuwejtu.
Zachodni imperializm w służbie wahhabizmu
W 1902 Saudowie powrócili z wygnania. Od tego momentu zaangażowali się w konflikt mający na celu ponowne stworzenie państwa wahhabickiego. W tym samym czasie kolonialne zapędy Wielkiej Brytanii, mające na celu osłabić siłę Turków, doprowadziły do taktyki, która polegała na promocji nacjonalizmu arabskiego w miejscu pan-islamistycznej wizji, służącej do tej pory kalifatowi. Wybuch I wojny światowej (1914-1918) i jej konsekwencje doprowadziły do anty-osmańskiej eskalacji działań wywiadu brytyjskiego. Na Bliski Wschód wysłano szereg agentów. Wśród nich był Thomas Edward Lawrence, znany jako Lawrence z Arabii. Przy wsparciu Brytyjczyków w czerwcu 1916 wybuchło antytureckie powstanie arabskie. 15 października 1916 Lawrence przypłynął do Dżuddy na pokładzie statku wiozącego zaopatrzenie dla powstańców. W tym czasie znajdowali się oni w defensywie. Lawrence przekonał szarifa Mekki do przejścia do działań ofensywnych. W następnych miesiącach przeprowadzono wiele rajdów na obszarze Arabii, z których najważniejszy zakończył się zdobyciem Akaby (przeprowadzony pomiędzy 6 maja a 6 lipca 1917). W efekcie działań powstańców została zahamowana ofensywa wojsk tureckich na strefę Kanału Sueskiego. 1 października 1918 armia arabska wraz z brytyjskim Camel Corps zajęła Damaszek – co zakończyło kampanię bliskowschodnią i zlikwidowało wpływy Turków w tym regionie świata.
Razem z przepędzeniem administracji tureckiej, wzmożonym przepływem nowoczesnej broni i sprzętu z Londynu, a także wywiadowczą pomocą brytyjską, Saudowie zajmowali kolejne tereny Arabii. W 1924 roku wahhabici zajęli Mekkę. Podbój Nadżu zakończył się w 1925 roku. W styczniu 1926 Abdulaziz 'Ibn Saud’ przyjął tytuł ,,króla Hidżazu”, a rok później ,,króla Nadżu”. W maju 1927 roku, został ,,królem Hidżazu i Nadżu”, a jego władzę oficjalnie uznano w Londynie. Milicje wahhabickie domagały się dalszej ekspansji na Irak, Kuwejt i Transjordanię, na co zgody nie wyraził Abdulaziz bojąc się otwartego konfliktu z Wielką Brytanią. Doprowadziło to do powstania przeciwko władzy Sauda, a następnie masakry owych milicji przy pomocy Brytyjczyków. W 1932 roku, ogłoszono powstanie ,,królestwa Arabii Saudyjskiej”. W tym samym roku, Brytyjczycy i Amerykanie odkryli złoża ropy naftowej w sąsiednim Bahrajnie. Saudowie, zainteresowani wzbogaceniem się, zaprosili Standard Oil of California (dzisiaj Chevron Corporation) do przeprowadzenia badań w Arabii. Wyniki okazały się pozytywne i do końca lat trzydziestych XX wieku, wydobycie i sprzedaż ruszyły pełną parą. Podczas II wojny światowej głównym importerem saudyjskiej ropy naftowej były państwa alianckie: Wielka Brytania i USA. W 1945 roku król ibn Saud spotkał się z amerykańskim prezydentem Franklinem Rooseveltem na pokładzie USS Quincy. Podczas spotkania doszło do historycznego paktu: w zamian za dostarczanie ropy do USA, Stany Zjednoczone zapewnią Arabii Saudyjskiej militarną ochronę. Podobne ustalenia miały miejsce w sąsiednim Katarze oraz w Bahrajnie pomiędzy wahhabicką rodziną al-Chalify a Brytyjczykami.
,,Demokracja” – tylko dla wybranych
Tym sposobem, USA i Wielka Brytania do dziś utrzymują przy życiu wahhabickie monarchie absolutne, nagminnie łamiące prawa międzynarodowe. Do 1979 w tym gronie był także Iran, lecz po rewolucji islamskiej (która m.in. wzywała do obalenia wahhabickich monarchii absolutnych w regionie, potępienia amerykańskiej hegemonii, a także wyzwolenia Palestyny) stał się on wrogiem numer jeden dla koalicji syjonistyczno-wahhabickiej, cynicznie wykorzystującej historyczny konflikt sunnicko-szyicki zarówno do straszenia Iranem, jak samego i Iranu. W tym wszystkim cierpią sami muzułmanie, głównie szyici, w krajach takich jak Afganistan, Arabia, Bahrajn, Irak, Jemen, Pakistan czy Syria. Na Zachodzie też doszło do szeregu zamachów ze strony ugrupowań wahhabickich: al-Kaidy i tzw. ,,Państwa Islamskiego”. Do tego dochodzą kwestie takie, jak ,,patrole szariatu”, czy małżeństwa z nieletnimi. W Nigerii straszy wahhabickie Boko Haram, a w Somalii al-Szabab. Wspólnym mianownikiem owych organizacji jest sponsoring ze strony bajecznie bogatych szejchów Zatoki Perskiej, którzy codziennie idą spać wiedząc iż chroni ich Waszyngton i Londyn.
(A. R.)
[1] Kalam (arab. „dyskurs”, ,,rozprawa”) – w islamie dyskusja, a także teologia dogmatyczna odwołująca się do danych spisanych, lecz również rozumowych.
Ilm al-kalam – teologia dialektyczna, dawała podstawy wiary, na których mogło się oprzeć prawo muzułmańskie (fikh).
[2] Warto tu wspomnieć iż tożsame rozumowanie teologii występuje w islamie szyickim, gdzie fragmenty koraniczne i hadisy nie są interpretowane dosłownie, a w zależności od sytuacji w jakiej zostały objawione (w przypadku Koranu), bądź spisane (w przypadku hadisów).
[3] Oprócz Żydów i chrześcijan, polityka dużo bardziej dyskryminacyjna dotknęła głównie religie wywodzące się, ale nie mające bezpośredniej więzi, z islamu szyickiego: druzyzm, alewizm czy alawizm. Dla przykładu, w 1514 roku sułtan Selim I rozkazał wyrżnąć 40,000 anatolijskich alawitów.
[4] Jednym z uczonych sunnickich, którzy ostro potępili poglądy al-Wahhaba, był hanbalita Fajruz al-Tamimi. W odpowiedzi, wahhabici nazwali go ,,muszrikiem”. Szirk (arab. شرك) – w islamie grzech polegający na oddawaniu czci czemuś lub komuś innemu niż Bóg. Ahmed ibn Zajni Delan, mufti Mekki, napisał obszerne wypracowanie potępiające poglądy wahhabickie, określając al-Wahhaba jako ,,niepiśmiennego głupca.” Reformator był także potępiany przez uczonych szyickich.
[5] http://www.alfpolska.org/
[6] http://www.rp.pl/artykul/

15 komentarzy