23 lutego Biuro Bezpieczeństwa Narodowego zorganizowało spotkanie, na którym dyskutowano o transformacji Marynarki Wojennej RP do 2022 r. W rozmowach wzięli udział przedstawiciele Ministerstwa Obrony Narodowej, Sztabu Generalnego WP, Dowództwa Marynarki Wojennej RP oraz pozostałych rodzajów sił zbrojnych, senackiej komisji obrony narodowej, uczelni wojskowych, Ministerstwa Gospodarki i Centrum Techniki Morskiej. Rzeczywistym tematem narady, z lekka jedynie zasygnalizowanym w oficjalnym komunikacie, były możliwe metody ratowania polskiej Marynarki. Jej kondycja jest gorsza, niż pozostałych rodzajów Sił Zbrojnych RP. Do tego stopnia, że od pewnego czasu pod znakiem zapytania coraz bardziej staje samo jej dalsze istnienie. Stan naszej Marynarki symbolizuje przypadek korwety „Gawron”, ostatnio ponownie nagłośniony przez media. Jej budowa trwa od 2001 r. Zgodnie z rządowymi założeniami do 2006 r. miało powstać sześć takich korwet, niewidzialnych dla radaru. Do chwili obecnej, tj. w okresie dwukrotnie dłuższym, zbudowano tylko kadłub jednej.
W referacie wprowadzającym do dyskusji szef BBN, gen. Stanisław Koziej, postawił tezę, iż Marynarka Wojenna powinna być modernizowana w taki sposób, aby była zdolna przede wszystkim do obrony terytorium własnego państwa (w tym przypadku – wybrzeża i granicy morskiej). W „działania na arenie międzynarodowej” powinna się natomiast angażować, o ile pozwala na to stan finansów i innych zasobów państwowych, i tylko w takim wymiarze, w jakim będzie to niezbędne i możliwe. Również pozostali uczestnicy rozmów jako właściwe zadanie przyszłej Marynarki Wojennej wskazywali obronę Kraju, odsuwając „inne zadania o charakterze wspierającym i uzupełniającym” na dalszy plan.
Źródło: bbn.gov.pl, rp.pl
Komentarz Redakcji: Pogląd, że armia służy do obrony kraju, a nie do walczenia w cudzym interesie w najodleglejszych i najbardziej egzotycznych zakątkach globu, wydaje się oczywisty. Wypowiedziany w rządowym otoczeniu staje się jednak tezą rewolucyjną, jeśli wziąć pod uwagę praktykę polskich rządów w tej kwestii w ciągu ostatnich kilkunastu lat. Liczymy na realizację tego postulatu, ale z wygłaszaniem pochwał wstrzymamy się do chwili, kiedy będziemy mogli zobaczyć, czy faktycznie jest realizowany. Polityka obronna i bezpieczeństwa od 2007 r., zwłaszcza w kwestii wykorzystania polskich oddziałów i służb poza granicami Polski, nie budzi nadziei na odejście obecnej ekipy rządowej od ślepego serwilizmu jej poprzedników wobec zagranicy. Demokraci – co zrobiliście z polską Marynarką Wojenną? (A.D.)







