Kardynał Robert Sarah z Gwinei odprawił niedawno Mszę świętą na otwarcie obchodów 700-lecia francuskiej diecezji Lucon, obejmującej departament Wandei. W swojej homilii afrykański hierarcha oddał hołd powstańcom wandejskim i stwierdził, że chrześcijanie w dzisiejszych czasach powinni wskrzesić ich ducha.
– A dziś któż powstanie, by walczyć dla Boga? Któż ośmieli się zmierzyć ze współczesnymi prześladowcami Kościoła? Któż się odważy, nie mając innej broni jak różaniec i Najświętsze Serce, przeciwstawić się współczesnym kolumnom śmierci, którymi są relatywizm, obojętność i pogarda dla Boga? Któż powie, że jedyną wolnością, za którą warto umierać, jest wolność wiary? (…). Kiedy chodzi o Boga, nie może być żadnego kompromisu. (…). Nadszedł bracia czas, by sprzeciwić się praktycznemu ateizmowi, który tłumi w nas życie. (…). Wandejczycy nauczyli nas stawiać opór wszystkim rewolucjom. Pokazali, że w obliczu piekielnych kolumn, nazistowskich obozów zagłady, komunistycznych gułagów czy islamskiego barbarzyństwa istnieje tylko jedna odpowiedź. Jest nią dar z siebie. – mówił kard. Sarah. Wskazał również, że w podobnym położeniu, jak niegdyś Wandejczycy wobec rewolucjonistów z Paryża, znajdują się dziś afrykańscy chrześcijanie wobec zagranicznych sił, które usiłują narzucić im permisywną wizję życia.
– Ideologia gender, pogarda dla płodności i wierności to nowe slogany tej rewolucji. Rodziny stały się Wandeą, którą trzeba zgładzić. Jej unicestwienie zostało systematycznie zaplanowane, tak jak to było z Wandeą. (…). Szydzą z rodzin chrześcijańskich, ponieważ ucieleśniają one wszystko to, czego oni nienawidzą. Są gotowi skierować przeciw Afryce nowe kolumny śmierci, aby wywierać presję na rodziny i narzucić im sterylizację, aborcję i antykoncepcję. Afryka stawi jednak opór, tak jak Wandea. – podkreślił gwinejski hierarcha.
(Na podstawie Katolickiej Agencji Informacyjnej opracował A.D.)









2 komentarze