Podczas gdy syryjska armia notuje duże postępy na froncie walki z Państwem Islamskim, piłkarska reprezentacja tego kraju znajduje się o krok od awansu na mistrzostwa świata, które odbędą się w przyszłym roku w Rosji. Decydujący mecz rozegrany zostanie we wtorek 5 września, a przeciwnikiem bliskowschodniej drużyny będzie kadra sojuszniczego Iranu, który już zakwalifikował się do turnieju. W przypadku zwycięstwa ze swoim rywalem i porażki Korei Południowej z Uzbekistanem dojdzie do pierwszego, historycznego awansu Syrii do grona najlepszych drużyn świata. W przypadku porażki wciąż będzie mieć szansę w meczu barażowym z drużyną z Ameryki Południowej.
Reprezentacja Syrii, która obecnie zajmuje 80. miejsce w rankingu FIFA, rozgrywa swoje mecze eliminacyjne w Malezji. Pomimo toczącej się wojny cały czas trwają rozgrywki miejscowej ligi, w której od trzech lat zwycięża Al-Jaish Damaszek. Wojna spowodowała jednak rozpad wielu klubów, emigrację zawodników i generalną zapaść miejscowej piłki. Jeden z czołowych bramkarzy kraju, Abdul Baset al-Sarout, jest poszukiwany listem gończym po tym, jak na opublikowanym przez Państwo Islamskie wideo paraduje z odciętą głową zamordowanego jeńca wojennego.
Ostatnim razem podobna historia wydarzyła się w 1986 roku, kiedy to na Mundialu w Meksyku zagrał Irak, który akurat toczył krwawą wojnę z Iranem. Obecna forma syryjskiej reprezentacji jednak nie znajduje precedensu z uwagi na skalę zniszczeń, jakie spowodowała tocząca się od przeszło sześciu lat wojna domowa.
(na podstawie dailymail.co.uk i wyborcza.pl opracował RS)









2 komentarze