21 września w Łucku, przedwojennej stolicy polskiego województwa wołyńskiego, odbyła się uroczysta akademia ku czci piłsudczykowskiego polityka Henryka Józewskiego (1892-1981). Otworzyła ona cykl imprez poświęcony tej postaci historycznej, który potrwa do listopada. Złożą się na niego m.in. konferencje, wystawy, prezentacje i wycieczki. Organizatorami całości są łucki Uniwersytet im. Łesi Ukrainki, Klub Polski w Łucku oraz tamtejszy Konsulat Generalny Rzeczypospolitej Polskiej.
Henryk Józewski, malarz i teoretyk sztuki, od 1918 r. kierował wywiadem III Komendy Naczelnej (KN-3) Polskiej Organizacji Wojskowej w Kijowie. Stworzył siatkę szpiegowską sięgającą do Moskwy, która dostarczała cenne dane wywiadowcze polskiemu rządowi do końca 1920 r. Podczas wojny polsko-bolszewickiej po wyzwoleniu Kijowa w 1920 r. przez krótki czas był wiceministrem spraw wewnętrznych w ukraińskim rządzie podlegającym atamanowi Symonowi Petlurze. Po przewrocie majowym zajmował stanowiska wojewody wołyńskiego (1928-1929, 1930-1938), ministra spraw wewnętrznych (1929-1930) i wojewody łódzkiego (1938-1939).
Na terytorium województwa wołyńskiego Józewski realizował politykę sojuszu polsko-ukraińskiego, korzystając ze współpracy licznych ukraińskich polityków z obozu petlurowskiego. Wspierał ukraińskie instytucje kulturalne, szkolnictwo i ruch spółdzielczy; powierzał Ukraińcom stanowiska w administracji, a w instytucjach publicznych polecił obok portretów marszałka Piłsudskiego powiesić portrety Symona Petlury (zamordowanego w 1926 r. w Paryżu przez agenta sowieckiego wywiadu, żyda Samuela Szwarcbarda). Jednocześnie za pomocą represji siłowych zwalczał działające nielegalnie Organizację Ukraińskich Nacjonalistów oraz Komunistyczną Partię Zachodniej Ukrainy. Przeciwnicy polityki Józewskiego zarzucali mu, że jest nadmiernie ustępliwy wobec strony ukraińskiej oraz przyzwala na ukrainizację innych niż Ukraińcy niepolskich grup etnicznych. Ze stanowiska wojewody wołyńskiego został odwołany pod naciskiem nacjonalistycznego skrzydła sanacji; niektórzy związani z nim oficerowie grozili nawet, że „zastrzelą tego zdrajcę”.
Po wybuchu II wojny światowej Józewski przez czternaście lat z rzędu (1939-1953) pozostawał w konspiracji, nie ujawniając się w tym czasie ani raz, choć polowali na niego w tym czasie okupanci niemieccy i sowieccy, aparat bezpieczeństwa Polski Ludowej, a także podziemie ukraińskie i część polskiego podziemia narodowego. Jego organizacja (tzw. grupa Olgierda) specjalizowała się w działalności wywiadowczej, dostarczając raporty polskiemu rządowi w Londynie do 1948 r. Został ujęty przez Urząd Bezpieczeństwa dopiero w 1953 r., już po śmierci Stalina, dzięki czemu uniknął tortur w śledztwie i egzekucji. Więzienie opuścił w 1956 r. na fali popaździernikowej „odwilży”.
(Na podstawie kresy.pl i inf. własnych opracował A.D.)








