Zimbabwe: Walka o władzę w cieniu Chin i USA

Według najnowszych doniesień, w areszcie domowym w mieszkaniu prezydenta Roberta Mugabe w Harare przetrzymywali są między innymi minister szkolnictwa wyższego Jonathan Moyo i minister samorządu lokalnego Saviour Kasukuwere. Roli pośrednika pomiędzy puczystami a prezydentem podjął się katolicki ksiądz Fidelis Mukonori. W sąsiedniej Botswanie trwa spotkanie przedstawicieli państw członkowskich Regionalnej Organizacji Afryki Południowej (SADC), zaś Kościoły i ponad sto organizacji społecznych Zimbabwe wyraziły swoje poparcie dla puczystów. Sam nazywany „Towarzyszem Bobem” prezydent Zimbabwe powiedział, że nie zrzeknie się władzy – twierdząc, że pozbawić go jej może jedynie kierownictwo partii ZANU-PF.

Środki masowego przekazu powołują się na opracowania działających w regionie służb wywiadowczych, w których stwierdza się, że Emmerson Mnangagwa już od ponad roku przygotowywał wraz z wojskiem i opozycją plan urządzenia kraju po odsunięciu R. Mugabe. Wieczorem 15. listopada do Harare powrócił przebywający wcześniej w Wlk. Brytanii i RPA przywódca opozycji Morgan Tsvangirai. Amerykański dziennik „Washington Post” wyraził w związku z tym nadzieję na przeprowadzenie w przyszłym roku wyborów i sformowanie po nich koalicyjnego rządu E. Mnangagwy i M. Tsvangiraia, który „wyciągnąłby rękę do wywłaszczonych białych farmerów, by spróbować ożywić gospodarkę rolną”. Analitycy specjalizujący się w polityce afrykańskiej obecny zamach umieszczają w kontekście zamieszek w Dżibuti, Liberii i Kenii: w tym ostatnim państwie przeciwko orientującemu się na Chiny prezydentowi Uhuru Kenyatta (w 2012 r. ściganemu przez kontrolowany przez Zachód Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości) występuje Raila Odinga – orientujący się na USA przywódca Pomarańczowego Ruchu Demokratycznego (ODM).

O podtrzymaniu przyjaznych i obopólnie korzystnych stosunków z Zimbabwe zapewnił rzecznik chińskiego MSZ. Jeszcze 10. listopada głównodowodzący sił zbrojnych Zimbabwe gen. Constantine Chiwenga złożył wizytę w Pekinie, gdzie, jak spekulują rosyjscy analitycy, mógł otrzymać zgodę Pekinu na przeprowadzenie zamachu stanu. Wcześniej, Zimbabwe rządzone przez R. Mugabe orientowało swą politykę zagraniczną ku Rosji i Chinom; w maju 2015 r. prezydent spotkał się z Władimirem Putinem, zaś w grudniu tego samego roku z Xi Jinpingiem, z którym podpisał umowy o rozszerzeniu współpracy pomiędzy Zimbabwe a Chinami. Nastąpiło to po załamaniu stosunków z Zachodem, jakie miało miejsce wiele lat wcześniej. W 1997 r. nowy brytyjski rząd Tony’ego Blaira wycofał finansowanie zimbabwiańskiej reformy rolnej. W odpowiedzi, w 2000 r. Mugabe przeprowadził zabór i podział należących do białych osadników majątków ziemskich. Pomoc finansową dla Zimbabwe wstrzymał wówczas MFW, zaś UE nałożyła na Harare sankcje ekonomiczne.
……………….
W związku z trwającym w Zimbabwe kryzysem, jeden z portali specjalistycznych opublikował dossier na temat nazywanego w swoim kraju ze względu na swój instynkt samozachowawczy „krokodylem” i uważanego za „najniebezpieczniejszego po Mugabe” i zarazem „najbogatszego człowieka w Zimbabwe” Emmersona Mnangagwa, który wedle wszelkiego prawdopodobieństwa stoi za środowym zamachem stanu i jest możliwym następcą R. Mugabe.

E. Mnangagwa urodził się w 1942 r. i jest przedstawicielem ludu Szona. W 1963 r. dołączył do ZANU, po czym został wysłany na przeszkolenie wojskowe do Egiptu i następnie do Chin. W 1965 r. został wraz ze swą niewielką grupą aresztowany. Torturowany w trakcie przesłuchań, został następnie skazany na dziesięć lat pozbawienia wolności. W tym czasie zawiązał bliską znajomość z Robertem Mugabe. Po zwolnieniu, ukończył w 1976 r. studia prawnicze na uniwersytecie w Zambii.

Po objęciu władzy przez R. Mugabe w 1980 r. E. Mnangagwa był do 2014 r. ministrem kolejno odpowiedzialnym za bezpieczeństwo, sprawiedliwość, finanse, rolnictwo, na koniec zaś obronę. W latach 2000-2005 był też przewodniczącym parlamentu. Po wybuchu wojny domowej w Matabelelandzie (1982-1987) pomiędzy ZAPU (reprezentującym mniejszościowy lud Ndebele, osiadły na ziemiach Zimbabwe w końcu XIX w.) kierowanym przez Joshua Nkomo, a ZANU (reprezentującym stanowiący większość rodzimy lud Szona) kierowanym przez R. Mugabe, odpowiedzialny za obronę E. Mnangagwa kierował również działalnością Centralnej Organizacji Wywiadowczej (CIO), która oskarżana była o brutalność i znęcanie się nad przeciwnikami.

Te same oskarżenia powtarzano po wyborach prezydenckich 2008 r., gdy CIO angażowana była w zwalczanie opozycji politycznej. W 2014 r., staraniami Grace Mugabe, od władzy odsunięta została dotychczasowa wiceprezydent Joice Mujuru, której miejsce zajął E. Mnangagwa, od tej pory uważany za naturalnego sukcesora starzejącego się prezydenta. Latem 2017 r. zasłabł w czasie jednej z oficjalnych uroczystości, czego przyczyną miała być próba otrucia śmietaną podaną mu przez G. Mugabe w domu prezydenta. 6. listopada został przez R. Mugabe zdymisjonowany ze stanowiska wiceprezydenta oraz usunięty z ZANU-PF. Na wychodźstwie zapowiedział powrót do Zimbabwe i odebranie władzy małżeństwu Mugabe.

(na podst. rp.pl, „Washinton Post”, Jeune Afrique, Africa Report, geopolitica.ru, oraz R. Kuźniar, Pozimnowojenne dwudziestolecie. Stosunki międzynarodowe na przełomie XX i XXI wieku, Warszawa 2011 oprac. R.L.)

Leave a Reply