9 listopada Senat Stanów Zjednoczonych zatwierdził kandydaturę Pete’a Hoekstry na stanowisko ambasadora USA w Królestwie Niderlandów. Był on kongresmenem w latach 1993 – 2011, a także jednym z założycieli Tea Party.
Decyzja ta wywołała spore kontrowersje w Niderlandach – bowiem Hoekstra opowiada się przeciwko „małżeństwom” jednopłciowym oraz aborcji. Podczas swojego urzędowania współtworzył on 9 aktów prawnych w obronie rodziny, a przeciwko LGBT. Wspierał również działania mające na celu ograniczenie sodomitom możliwości adoptowania dzieci. W swoim urzędzie sprzeciwiał się także stosowaniu przepisów „antydyskryminacyjnych”, promujących na stanowiska osoby homoseksualne.
Hoekstra jest również zwolennikiem kary śmierci i zdecydowanym przeciwnikiem imigracji. Brał udział w konferencjach organizowanych przez antyislamski American Freedom Alliance, na których oskarżał „sekretny dżihad” o destabilizację Niderlandów, twierdząc „Podpala się samochody. Podpala się też polityków… tak, w Niderlandach istnieją strefy no-go”.
To wszystko oczywiście wywołało ostre reakcje w samej Holandii, która uważa się za jedno z najbardziej „postępowych” państw na świecie. Była ona pierwszym krajem, który zalegalizował „małżeństwa” jednopłciowe i który szczyci się otwartą polityką imigracyjną.
(na podstawie washingtonpost.com opracował Tomasz Szymkowiak)









Jeden komentarz