Syria: Abu Kamal zdobyte, siły ISIS w rozsypce

Tzw. Państwo Islamskie (ISIS) poniosło wielką klęskę, gdy pod koniec ubiegłego tygodnia Syryjska Armia Arabska (SAA) przy wsparciu sojuszników odzyskała kontrolę nad strategicznym miastem Albukamal (Abu Kamal) – „stolicy kalifatu” położonej przy granicy z Irakiem. Stało się tak w ubiegły czwartek, wskutek wielkiej ofensywy sił rządowych. Zginęło bardzo wielu fanatyków, broniących się do końca – zaś ci mniej fanatyczni zwyczajnie uciekli, rozpierzchli się w nieładzie niczym stado kóz, szukając schronienia w pustynnych wioskach. Po upływie trzech dni można stwierdzić, że sytuacja jest stabilna, armia syryjska trzyma twardo kontrolę nad miastem. Jednak mimo tego nawet obecnie musi odpierać ataki na przedpolach miasta – atakują ich świeże siły dżihadystów, ściągnięte z pozostałych okolic.

Sytuacja na froncie pod Albukamal w ostatnich tygodniach rozwijała się dynamicznie, z nieoczekiwanymi zwrotami akcji – zarówno dla ISIS, jak i sił szturmujących miasto.

Maszerując od zachodu, 8. listopada siły rządowe spotkały się z milicjami irackimi (PMU – Siły Mobilizacji Ludowej) i rozpoczęło się pierwsze oblężenie „stolicy” Daesz w południowo-wschodniej Syrii. Została ona okrążona także od strony irackiej – obok PMU nacierał Hezbollah, a z okolic irackiego miasta Al-Kaim również te oddziały armii syryjskiej, którym władze i wojsko irackie pozwoliły na przekroczenie swych granic (nie przejmując się protestami USA). Następnego dnia, 9 listopada w godzinach porannych stało się jasne, że miasto zostało zdobyte – jednak dżihadystom udało się utrzymać korytarz na północnych rogatkach miasta, wycofując przezeń znaczną część własnych sił. Syryjski sztab oficjalnie ogłosił sukces operacji, a oddziały saperskie zaczęły natychmiast oczyszczać miasto z bomb-pułapek. Oddziały rządowe przeszukiwały miasto dom po domu – szukając dżihadystów Daesz, którzy próbowali się ukryć u sprzyjających im rodzin i znajomych, oraz samego lidera ISIS – znanego jako Abu Bakr Al-Bagdadi, który według niektórych źródeł nie uciekł z innymi. W międzyczasie milicje prorządowe kontynuowały operacje na obrzeżach miasta – wg części doniesień wyzwalając lotnisko wojskowe Hamdan na północ od niego.

Sytuacja pod Albukamal (Abu Kamal) z dn. 9 listopada. Strzałką zaznaczono kierunek natarcia głównych sił Syryjskiej Armii Arabskiej

Sytuację zmienił jednak potężny kontratak ISIS – rozpoczęty wieczorem, jeszcze tego samego dnia. Do północy siły rządowe straciły przeszło 40% obszaru miasta spod kontroli. Następnego dnia walki przesunęły się do centrum miasta, liczącego sobie przed wojną ponad 60 tys. mieszkańców. Media Hezbollahu podawały wówczas, że przywódca Daesz nadal znajdował się w mieście, gdyż w ogólnym chaosie nie zdążył uciec – co mogło wpłynąć na zaciekłość kontrataku dżihadystów. Dżihadyści zaskakiwali determinacją – jak się okazało, zawczasu przygotowali sieć tuneli pod miastem, które zostały użyte później w ataku na tyły pozycji rządowych. 11 listopada intensywne bombardowania lotnictwa syryjskiego i rosyjskiego miały zatrzymać kontratak Daesz – jednak ci nacierali dalej na oddziały rządowe, broniące się w południowej części miasta. Wszystkie strony uczestniczące w walce poniosły wówczas wielkie straty – zarówno dżihadyści, którzy nacierali nie bacząc na własne bezpieczeństwo (nie mówiąc o samobójcach z ogromnymi ilościami materiałów wybuchowych), jak i siły prorządowe.

Pod koniec dnia Daesz odzyskało pełną kontrolę nad Albukamal, zmuszając siły prorządowe do wycofania się na odległość ok. 1-2 km od miasta. Jednak dżihadyści stracili Al-Busajrę, gdzie również toczyły się walki. W międzyczasie irackie Siły Mobilizacji Ludowej toczyły walki z mniejszymi zagonami ISIS, które chciały utrzymać kontrolę nad częścią granicy syryjsko-irackiej w okolicy. Mieli jednak więcej szczęścia, gdyż udało im się rozbić dżihadystów.

Następnego dnia (12 listopada) syryjskie siły rządowe rozpoczęły kolejną ofensywę – tym razem od północy, z okolic Al-Majadin. Posuwając się szybko przez pustynię, do końca dnia osiągnęły one pozycje w odległości 25–35 km na zachód od miasta. Drugi szturm rozpoczął się we środę 15-go listopada, napotykając zacięty opór dżihadystów. Tylko w jednym, sobotnim ataku samochodu-bomby (VBIED) zginęło blisko 30 bojowników Hezbollahu. Intensywne wsparcie z powietrza zapewniły też rosyjskie bombowce strategiczne Tu-22M3, startujące z lotnisk na terenie Rosji. Ciężkie walki trwały do niedzieli, przynosząc zwycięstwo niepodległej Syrii. W ciągu tych kilku dni zginęło w sumie 152 walczących ze wszystkich stron.

Abu Kamal – sytuacja z dn. 19 listopada, w momencie odzyskania pełnej kontroli nad miastem przez siły rządowe. Strzałkami zaznaczono drogę przebytą przez siły główne drugiej ofensywy

W obu operacjach siłom rządowym doradzał irański generał Kassem Solejmani – a w walkach wspierał je również znaczny kontyngent Gwardii Rewolucyjnej. Ich straty również były znaczne – w sobotę, obok wielu irańskich żołnierzy życie stracił także Khairullah Samadi, dowódca elitarnych Sił Kuds i prawa ręka gen. Solejmaniego. Obecnie siły sprzymierzone odpierają lokalne ataki ISIS na przedpolach miasta. Oprócz tego trwa pościg za uciekającymi przez pustynię dżihadystami – prowadzony przez mniejsze oddziały na wielu kierunkach jednocześnie.

Zwycięstwo pod Abu Kamal cementuje pozycję rządu w Damaszku przed kolejną rundą negocjacji nt. kształtu powojennej Syrii – i podziału stref wpływów. Wczoraj prezydent Asad spotkał się w Soczi z rosyjskim przywódcą; wydawał się bardzo zadowolony z wyniku rozmowy. Dziś natomiast w tym samym kurorcie nadmorskim trwa spotkanie Putin – Rouhani – Erdogan.

To ci liderzy będą decydować o przyszłości Bliskiego Wschodu. Czy komuś to się podoba czy nie.

(na podst. independent.co.uk, Al-Masdar, FB, Twitter oprac. M. Mazur)


Leave a Reply