Na ulicach Ługańska pojawili się we wtorek uzbrojeni mężczyźni w mundurach pozbawionych oznaczeń oraz wozy wojskowe. Żołnierze blokowali wejścia do rządowych budynków Ługańskiej Republiki Ludowej. Przywódca ŁRL Igor Płotnicki nazwał to wydarzenie próbą przewrotu państwowego i oskarżył o wszczynanie zamieszek Igora Korneta, byłego ministra spraw wewnętrznych. Płotnicki dodał również, że podczas próby przewrotu wyłączono na terenie Ługańska telewizję, łączność komórkową, a także prąd.
„Dziś na ulicach Ługańska, mieszkańcy miasta mogli zaobserwować dużą grupę ludzi ubranych w mundury wojskowe, którzy twierdzą, że uczestniczą w ćwiczeniach na zlecenie władz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych ŁRL. Sytuacja ta jest kontynuacją wczorajszych zmian personalnych w postaci zgodnego z prawem zdymisjonowania ministra spraw wewnętrznych z jego stanowiska. Dzisiejsze wydarzenia po raz kolejny potwierdzają, że decyzja ta była słuszna. Próby zakwestionowania przez pewne struktury Ministerstwa Spraw Wewnętrznych decyzji sądu i wniosku Zgromadzenia Ludowego w kwestiach bezpieczeństwa wewnętrznego i obrony, pracy organów ścigania i sądownictwa, praworządności, ochrony praw obywatela i wolności przeszły wszelkie dozwolone limity.” – z oświadczenia opublikowanego na oficjalnej stronie głowy ŁRL.
Portal Cxid.info informował wczoraj w południe, że Płotnicki od wtorku znajdował się w swojej urzędowej siedzibie, nie opuszczając jej. To samo dotyczy jednak Korneta, który nadal ma pozostawać w siedzibie swojego resortu. Jeszcze we wtorek wieczorem upowszechnione zostało w internecie oświadczenie Korneta, w którym tłumaczy on swoje „operacje”.
Zwracając się wprost do mieszkańców ŁRL, Kornet poinformował, że siłami jego resortu „przecięta została działalność dużej ukraińskiej grupy wywiadowczo dywersyjnej”, która miała na celu „przeprowadzenie serii zdobywających rozgłos, dywersyjnych aktów terrorystycznych”. Minister spraw wewnętrznych separatystów stwierdził, że wyłapał już większość dywersantów, ale „drobne siły uszły karze” i dlatego operacja „ujawniania” i „zatrzymywania” jest kontynuowana. „Chce także rozwiać pogłoski o swojej dymisji” – stwierdził Kornet i obwinił „wysoko postawione osoby” o fałszywe oskarżenie jego funkcjonariuszy o bezprawne działanie przed przywódcą ŁRL. Tymczasem to właśnie te osoby miały, według Korneta, „działać na szkodę narodu republiki”. O współpracę z ukraińskimi specsłużbami oskarżył szefa administracji przywódcy republiki, Irinę Tejcman oraz naczelnik Służby Bezpieczeństwa Rządu ŁRL Jewgienija Silwiostrowa. Mieli oni przygotowywać zamach stanu. Kornet oskarżał też prezydenckich urzędników o doprowadzenie do śmierci w celi byłego premiera ŁRL i „mojego przyjaciela”, Giennadija Cypkalowa, aresztowanego we wrześniu 2016 r. Jak stwierdził Kornet, zaangażowana w „fabrykację dowodów” przeciw Cypkalowowi była też Prokuratura Generalna republiki.
(na podstawie Sputnik Polska i fort-russ.com opracował Tomasz Szymkowiak)









2 komentarze