Niemieckie władze szykują się do nadchodzących świąt. Przy wejściach na jarmarki świąteczne stanęły barykady antyterrorystyczne, mające na celu ochronę przed atakami terrorystycznymi, rzecz jasna tych z użyciem pojazdów. Wykonywane są one przeważnie z bloków betonu i worków ze żwirem, aby móc się zabezpieczyć przed atakiem terrorystycznym, w trakcie którego terrorysta kierując pojazdem rozjeżdża ludzi – jak było w Berlinie na ubiegłorocznym jarmarku świątecznym, czy wcześniej w Nicei.
Jednak w niemieckim mieście Bochum tego roku barykady zostały „gustownie” zapakowane, niczym… prezenty choinkowe.
Dwa tygodnie temu władze miasta zabezpieczyły plac jarmarku świątecznego za pomocą ogromnych worków ze żwirem – dwudziestu sztuk, o wadze ok. 1,2 tony każdy. Jednak w ten czwartek w godzinach porannych zaskoczeni mieszkańcy miasta ujrzeli, że zostały one dodatkowo „opakowane” – w sposób przywodzący na myśl świąteczne prezenty. Jak się okazało, za takim krok odpowiada Dział Promocji Miasta i Marketingu. – Jest dla nas bardzo ważne, żeby jakoś dostosować te brzydkie bariery do ogólnej, pięknej atmosfery świątecznej – powiedział Mario Schiefelbein, kierujący wspomnianym Działem Promocji.
Zaskoczeni tym krokiem są nie tylko policjanci, ale też policja – jako, że pracownicy wspomnianego Działu zdążyli pod osłoną nocy owinąć wszystkie 20 worków, i nikt ich nie zauważył, gdy dokonywali operacji przy barierach. Nie było też żadnej zapowiedzi ze strony Działu tudzież władz miasta, że takie prace mają zostać przeprowadzone. Oprócz tego, wielu miejscowym nie podoba się taka koncepcja „prezentów”.
Okres świąteczno-noworoczny oznacza dla niemieckich służb pełną mobilizację. W większych miastach (gdzie odbywają się podobne jarmarki, tudzież imprezy masowe) planuje się wprowadzenie dodatkowych kontroli. W sumie w Niemczech ma się odbyć około 2,5 tys. podobnych jarmarków, a spodziewana liczba odwiedzających może sięgnąć nawet ok. 80 milionów (licząc wraz z turystami). Jednak najbardziej zaostrzone środki bezpieczeństwa mają obowiązywać na bożonarodzeniowym jarmarku w Norymberdze – największym i najbardziej znanym z nich.
(na podstawie dw.com, Twitter oprac. M.M.)
Komentarz Redakcji: Jak to mówią, „Refugees welcome!” – choć tak naprawdę warto się zastanowić, czy większym zagrożeniem od uchodźców nie jest aby drugie-trzecie pokolenie, pochodzące od nie do końca zintegrowanych „legalnych” imigrantów. Można by nawet powiedzieć, że Niemcy spodziewają się „bombowego Bożego Narodzenia” – jednak nie wypada, gdyż w zlaicyzowanym społeczeństwie nie obchodzi się już prawdziwych Świąt…








