Amerykańscy żołnierze jechali w sobotę ciężarówką przez Lubiń (woj. wielkopolskie), w okolicy Trzemeszna. Nagle, z niewyjaśnionych jak dotąd przyczyn samochód zjechał w pole, gdzie zakopał się na dobre. Dzielni wojacy US Army wezwali zatem swych kolegów na pomoc. Przyjechał holownik, ale podczas próby wyciągania ciężarówki doszło w niej do zablokowania hamulców. Amerykanie zjechali holownikiem z drogi, by sprawdzić usterkę – i wtedy zapadła się pod nim ziemia. Po oba pojazdy przyjechał kolejny wojskowy holownik, który… przewrócił się na tym samym polu.
Kierowcy i pozostali żołnierze nie odnieśli obrażeń w wypadku. Koniec końców, amerykańskie pojazdy zostały ściągnięte z jezdni i pola przez polskiego przedsiębiorcę z Trzemeszna. Droga przez wiele godzin była całkowicie zablokowana.
(na podst. Twitter oprac. M.M.)
Komentarz Redakcji: Tylko pomyśleć co będzie, gdy nadejdzie normalna zima. Wojny nie trzeba, sami się porozwalają… i to w taki sposób, którego sam Benny Hill by się nie powstydził.








