Niemcy: Schulz chce budować „Stany Zjednoczone Europy”

Przewodniczący Socjaldemokratycznej Partii Niemiec nie rezygnuje z projektu federalnego, który odrzuciła znaczna część państw europejskich. Były przewodniczący Parlamentu Europejskiego zapowiada, że do 2025 roku ustanowione zostaną Stany Zjednoczone Europy, które jego zdaniem zatrzymają „pochód nacjonalistów” na kontynencie, a ci, którzy nie zgadzają się z jego wizją powinni jak najprędzej opuścić Unię Europejską.

Martin Schulz obecnie zajmuje się próbą utworzenia koalicji swojej partii SPD z CDU kanclerz Angeli Merkel, ale podczas partyjnego spotkania nie zrezygnował z wygłoszenia własnych federalistycznych poglądów. Z jego ust padła wyraźna deklaracja doprowadzenia państw unijnych do zawarcia traktatu ustanawiającego europejski system federalny.

Stany Zjednoczone Europy według Schulza powinny powstać do 2025 roku, ponieważ są one jedyną możliwością, aby „zatrzymać marsz prawicowych nacjonalistów”, który ma miejsce w Niemczech, Danii, Finlandii, Francji czy Holandii. Podczas przemówienia Schulz nie omieszkał również zaatakować Polski i Węgier.

„Popatrzcie na to, co dzieje się w Polsce: nasze wspólne wartości są tam systematyczne podkopywane, a Unia Europejska jest niezdolna do przeciwstawienia się temu. Popatrzcie na Węgry. Ten kraj nie tylko odmówił nam solidarności w kryzysie uchodźczym, ale zawiera też daleko idące umowy z Chinami i oddala się coraz bardziej od europejskiej wspólnoty”, podkreślił Martin Schulz.

Szef SPD dodał też, że to jego partia przed blisko stu laty wysunęła po raz pierwszy propozycję utworzenia Stanów Zjednoczonych Europy. Wyjaśnił, że taki punkt znalazł się w uchwalonym w 1925 roku Programie Heidelberskim partii. 

Jednak projekt Schulza nie znalazł poparcia nawet u większości Niemców, którzy teoretycznie mogliby chcieć, by pod hasłem „walki z nacjonalizmem” Niemcy zdominowały słabsze gospodarczo kraje UE. W sondażu instytutu Emnid, zamówionym przez lewicowo-liberalną gazetę „Bild”, 30 proc. Niemców poparło pomysł Schulza, a 48 proc. go odrzuciło. Propozycja spotkała się również ze sprzeciwem bloku chadeckiego CDU/CSU Angeli Merkel.

(na podstawie radiomaryja.pl, polskieradio.pl opracował Tomasz Szymkowiak)

Komentarz Redakcji: Co znamienne, niemiecki polityk nie tylko uderzył w nacjonalizm i kwestię uchodźców w państwach „nowej” UE, ale skrytykował też ich współpracę z Chinami, w czym liderem są obecnie Węgry. Skoro eurokraci pokroju Schulza obawiają się tego tak bardzo, to chyba warto, by rządy państw takich jak Polska i Węgry szły dalej w tym kierunku.

Jeden komentarz

Leave a Reply