Irackie siły zbrojne oczyściły w ubiegłym tygodniu cały obszar granicy z Syrią, usuwając zeń dżihadystów ISIS. Dziewiątego grudnia, w trakcie błyskawicznej operacji na pograniczu prowincji Al-Anbar i Niniwa przez irackie siły zbrojne okazało się, że siły terrorystów są nawet słabsze, niż zakładano wcześniej. Wkrótce po południu jeszcze tego samego dnia stało się jasne, że cały pas przygraniczny między miastami Al-Kaim i Tal Safuk jest wolny. Natomiast w następnych dniach potwierdziło się, że Daesz nie jest w stanie zebrać sił pozwalających na skuteczny kontratak – toteż sukces okazał się trwały. Granica jest bezpieczna i szczelna, po raz pierwszy od czasów wielkiej ofensywy Daesz w lecie 2014 roku.
W operacji irackich sił zbrojnych brały udział zarówno oddziały regularnej armii, jak i Sił Mobilizacji Ludowej (Haszd Szaabi), wspomagane przez mniejsze kontyngenty innych grup walczących przeciwko Daesz, w tym wiele zagranicznych. Według części źródeł, wśród oddziałów posiłkujących były pochodzące z tak dalekich krajów jak np. Pakistan (Liwaa Zainabion, składająca się z szyitów pakistańskich), ale też libańskie (Hezbollah) czy nawet syryjskie (w niewielkiej jednak liczbie).
W kolejnych dniach oddziały irackie skierowano do oczyszczania ostatniego większego terytorium kontrolowanego przez ISIS w Iraku. Jest to obszar leżący między prowincjami Al-Anbar i Niniwa (większa jego część znajduje się w granicach administracyjnych tej ostatniej). Jednak wiele wskazuje na to, że operacja ta potrwa dłużej.
Natomiast po drugiej stronie granicy, we wschodniej Syrii, wskutek postępów osobnych ofensyw sił rządowych oraz koalicji kurdyjsko-arabskiej SDF, terytorium Daesz zostało podzielone na trzy enklawy (mapa).
(na podst. Al-Masdar, Twitter oprac. M. Mazur)








