Indianin z plemienia Mohawk, Larry Thompson schwytany został na rozkopywaniu składowiska odpadków promieniotwórczych w pobliżu swojego rodzinnego Rezerwatu Akwesasne. Thomson, który na rozprawę przyszedł ubrany w tradycyjny strój indiański i w otoczeniu grupy podobnie ubranych innych członków plemienia, odmówił uznania pierwszeństwa prawa stanowego Nowego Jorku nad konstytucją plemienną Onkwehohne i jurysdykcji prawnej sądu hrabstwa St. Lawrance. Prawdziwym kryminalistą jest, zgodnie ze słowami Thompsona, odpowiedzialna za powstanie szkodliwego dla zdrowia mieszkańców rezerwatu składowiska odpadów promieniotwórczych, korporacja General Motors. „(Sprawa) jest doskonałą ilustracją tego, kogo chroni system prawny (Stanów Zjednoczonych). Są to wielkie korporacje i ich interesy. Są one chronione przez władze Stanów Zjednoczonych, gdy tymczasem ludzi pozostawia się z zanieczyszczeniami wciąż przenikającymi do gleby, wód gruntowych i atmosfery” – powiedział Thompson.
(na podst. americanfront.info opr. R.L.)
Komentarz Redakcji: Afera w rezerwacie Akwesasne nie jest pierwszym tego rodzaju przypadkiem. Od ostatecznego podboju krajów indiańskich i zbrojnego złamania oporu Indian w 1924 roku, władze stanowe i federalne USA wiele razy naruszały swoje zobowiązania wobec rdzennych mieszkańców Ameryki na korzyść wielkiego kapitału i korporacji biznesowych. Tego rodzaju polityka wobec Indian prowadzona była także wcześniej – niemal od początku istnienia Stanów Zjednoczonych, gdy hodowcy bydła, poszukiwacze złota i przedsiębiorstwa kolejowe zyskiwały wolną rękę i poparcie sił zbrojnych i władz USA w rabunku i ekologicznej dewastacji ziemi indiańskiej, oraz w eksterminacji samych Indian. Działania General Motors wpisują się w ciąg podobnych im faktów historycznych, jak sprzedaż i trucie Indian alkoholem przez towarzystwa górnicze lub finansujących takie działania właścicieli wielkich farm i stad bydła, celowe wybijanie stad bizonów na prerii z poduszczenia inwestorów kolejowych, składowanie śmieci i odprowadzanie ścieków do rezerwatów indiańskich itp. Ekspansja Stanów Zjednoczonych na ich zachodnim pograniczu tym różniła się od polityki ekspansjonistycznej innych państw (np. Rosji carskiej), że nie miała charakteru działania uporządkowanego, ujętego w normy prawne i prowadzonego przez instytucje państwowe, ale była formą legalizowania i wojskowej ochrony rozboju i rabunku dokonywanego przez awanturników, społecznych wyrzutków i wszelkiego rodzaju udających się na „Dziki Zachód” typów spod ciemnej gwiazdy, a także przez niemal nieograniczany prawem i etyką wielki kapitał. Współczesne wydarzenia są swego rodzaju epilogiem rabunkowej ekspansji jankesów i jankeskiego kapitału na ziemiach Ameryki Północnej. Stany Zjednoczone są państwem wyrastającym z rabunku i zbrodni wielkiego kapitału i pospolitych bandytów, mającym legalizować i chronić rabunek i zbrodnię, oraz interesy ekonomiczne kapitału i bandytów. (R.L.)







