Jak donosi „Nasz Dziennik”, za wzrost cen niektórych artykułów żywnościowych odpowiadają działania spekulantów celowo przetrzymujących zapasy towarów w magazynach, by sztucznie windować ceny w górę (np. tuż przed wakacjami cena masła wzrosła prawie dwukrotnie). Sprzyjają temu ponadto działania Unii Europejskiej, która wprowadziła dopłaty za magazynowanie. O ile podwyżki cen owoców można wytłumaczyć mniejszymi zbiorami z uwagi na niekorzystne warunki pogodowe wiosną 2017 roku, to bardzo prawdopodobne jest, że na ceny jajek i produktów mlecznych wpływają praktyki spekulacyjne. O ile okresowe wahania cen żywności z uwagi na pogodę, warunki naturalne i inne czynniki są czymś normalnym, to w niektórych krajach Europy ceny masła wzrosły niekiedy czterokrotnie, za czym wedle różnych doniesień stoją spekulanci wyolbrzymiający niedobory produktów, aby ceny na rynkach światowych wzrosły.
(na podst. Nasz Dziennik oprac. M.G.)








