2 marca Ismail Hanija, jeden z liderów Hamasu i były premier Autonomii Palestyńskiej, publicznie wyraził w Kairze poparcie dla tzw. „syryjskiej opozycji”, pogrążającej Syrię w bratobójczych walkach w nadziei na zmuszenie do dymisji prezydenta Baszara al-Assada. – Pozdrawiam dzielnych Syryjczyków, którzy walczą o wolność, demokrację i zmiany. – powiedział Hanija, sięgając do schematów zachodniego dyskursu politycznego.
27 lutego Musa Abu Marzuk, członek kierownictwa Hamasu, ogłosił zakończenie działalności tego ugrupowania na terytorium Syrii. W tym tygodniu zamknięte zostało biuro polityczne Hamasu w Damaszku.
Zdaniem niektórych komentatorów mamy do czynienia z kolejnym etapem reorientacji kursu politycznego Hamasu na bardziej prozachodni. W kwietniu 2011 r. Hamas zawarł porozumienie z umiarkowanym Palestyńskim Ruchem Wyzwolenia Narodowego (al-Fatah), popieranym przez USA i Unię Europejską. Od tamtej pory stopniowo łagodził swoje stanowisko wobec Izraela; m.in. w grudniu 2011 r. emigracyjne kierownictwo Hamasu w Damaszku poleciło swoim podwładnym zaprzestać walki zbrojnej przeciw państwu izraelskiemu.
Źródło: Polska Agencja Prasowa
Komentarz Redakcji: Opisane wydarzenia to dobra okazja, by zastanowić się nad sensownością bezkrytycznego zachwytu, jaki Hamas od dawna budzi w polskich kręgach nacjonalistycznych. (A.D.)








20 komentarzy