Turcja: Ergodan nazywa Asada „terrorystą”, Syria odpowiada

Turcja wycofała się z poprzedniego, rekoncyliacyjnego wobec Syrii stanowiska, krytykując rząd w Damaszku i próbując nadal zmusić prezydenta Asada do ustąpienia. Wczoraj, na konferencji prasowej podczas swej wizyty w Tunezji turecki prezydent Erdogan wypowiedział się bardzo ostro o syryjskim przywódcy:

– Asad zdecydowanie jest terrorystą, który opiera swoją władzę na terroryzmie państwowym […] Nie możemy iść dalej z Asadem. Jaką mielibyśmy przyszłość z syryjskim prezydentem, który zabił blisko milion własnych obywateli? – rzekł turecki przywódca.

Agresywna wypowiedź tureckiego prezydenta radykalnie przeczy jego deklaracjom jeszcze sprzed kilku tygodni. Wówczas deklarował on chęć odbudowania relacji dyplomatycznych z Damaszkiem oraz współpracy w zakresie zwalczania terroryzmu (Turcji chodzi głownie o marksizujących Kurdów z północnej Syrii, pozostających w stałej współpracy z działającą na terenie Turcji tzw. Partią Pracujących Kurdystanu (PKK), uznawanej za organizację terrorystyczną nie tylko przez Turcję, ale też np. przez USA i Unię Europejską. Wówczas jednak Damaszek podszedł z dużą rezerwą do deklaracji tureckiego przywódcy i jego dyplomatów. Jak się teraz okazuje, słusznie.

Dziś natomiast syryjskie czynniki rządowe dały odpór słowom Erdogana – według oświadczenia syryjskiego MSZ, „Erdogan zamienił Turcję w jedno wielkie więzienie dla tych, którzy mają inne poglądy polityczne i nie zgadzają się z nim. Jego destruktywna polityka szkodzi nie tylko Syryjskiej Republice Arabskiej, lecz także samej Turcji. Ponadto, Erdogan nie jest wiarygodną osobą, czyniąc takie uwagi”. Aluzja do kontynuacji tureckiego wsparcia dla protureckich „umiarkowanych” islamistów w północnej Syrii jest nader czytelna.

Syryjska agencja prasowa SANA przytoczyła także słowa jednego z pracowników MSZ, który wskazywał Erdogana jako głównego odpowiedzialnego za wojnę w Syrii i masową migrację dżihadystów przez granicę turecką na terytoria Syryjskiej Republiki Arabskiej. Według informatora, „Erdogan nadal wprowadza w błąd opinię publiczną, zawzięcie próbując zrzucić z siebie odpowiedzialność za zbrodnie przeciwko obywatelom Syryjskiej Republiki Arabskiej”.

(na podst. Al-Masdar, Reuters oprac. M.Mazur)

Komentarz Redakcji: Erdogan nie bez powodu nazywany jest „sułtanem” przez swoich przeciwników. Reprezentując styl rządzenia turańskiego satrapy, przypomina nam poniekąd, jak to z sułtanami było – jednego dnia poklepał wezyra po ramieniu, nazajutrz kazał udusić jedwabnym sznurkiem…


Leave a Reply