Kilkunastu irackich członków sił bezpieczeństwa zginęło w ataku amerykańskiego śmigłowca „Apache” na ich konwój, w którym wieziono na przesłuchanie dopiero co aresztowanego lokalnego lidera ISIS.
Według raportu opublikowanego wczoraj przez Irackie Siły Zbrojne, konwój irackich sił bezpieczeństwa został ostrzelany koło miasta Al-Baghdadi w prowincji Al-Anbar około godziny 14. Incydent nadal nie został wyjaśniony, niektóre media spekulują, że zniszczone wozy policji to te, które dołączyły do konwoju sił specjalnych bez zachowania procedur bezpieczeństwa (nie zostali zidentyfikowani).
– Wydaje się, że uderzenie było omyłkowe – jak twierdził jeden z miejscowych oficjeli, chcący zachować anonimowość.
Dowództwo Koalicji zapowiedziało otworzenie śledztwa, mającego wyjaśnić sprawę i zapobiec podobnym przypadkom w przyszłości.
Incydent wywołał falę spekulacji, w internecie pojawiło się wiele wpisów i komentarzy sugerujących, że Amerykanie wcale nie chcieli, by wysoki rangą członek Daesz został dowieziony na przesłuchanie (choć nie ma informacji, by miał on w jakikolwiek sposób ucierpieć w ataku). W innych wpisach zaś przypominano o wcześniejszych przypadkach podejrzanie wyglądających „omyłkowych uderzeń” sił USA/Koalicji. Rzecznik sił koalicyjnych zareagował na jeden z nich, opublikowany przez grupę „Irackie Media Wojenne” (jedną z bardziej znanych w Iraku) – utrzymując, że Koalicja nie prowadzi w Iraku żadnych operacji bez zgody irackiego rządu:
Iraqi War Media Cell (link below) provides info on Iraqi ops last night in Anbar vs. ISIS terrorists. Any & all @CJTFOIR spt comes at request/approval of Iraq; NO unilateral coalition operations in Iraq. CJOC investigating, more info provided as available.https://t.co/xExO1VY0LI
— OIR Spokesman (@OIRSpox) January 27, 2018
Poniżej zamieszczamy część zdjęć z incydentu:



(na podst. Al-Sura, Al-Masdar oprac. M. Mazur)








Jeden komentarz